Wypadek w Kamieniu Pom. – proces sądowy

Patryk Zbroja            29 września 2014            2 komentarze

Zapewne znasz tę tragiczną historię

Wczesne popołudnie 1 stycznia 2014 r. Kamień Pomorski. Na noworocznym spacerze kilka rodzin, spokojnie przechadzających się chodnikiem.

Nagle w pieszych wjeżdża rozpędzone BMW. 5 osób ponosi śmierć na miejscu, chłopiec umiera w szpitalu. Dwójka ocalałych dzieci początkowo walczy o życie, a następnie przez wiele miesięcy z trudem wraca do zdrowia.

Kierowca pod wpływem alkoholu oraz po użyciu środków odurzających (amfetaminy i haszyszu).

Prokurator stawia m.in. zarzut umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, której skutkiem jest śmierć 6 osób i poważne obrażenia 2 dzieci.

W ubiegłym tygodniu rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie proces karny w tej sprawie. Występuję w nim w charakterze pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych tj. dwóch rodzin, których najbliżsi zginęli w tym wypadku.

Sąd bardzo sprawnie wyznaczył terminy rozprawy dzień po dniu (w iście amerykańskim stylu), planując zresztą możliwość zamknięcia rozprawy w tym czasie. Przesłuchano wszystkich najistotniejszych dla oceny sprawcy świadków oraz biegłych. Niestety, z uwagi na konieczność przeprowadzenia dodatkowych dowodów (zwłaszcza – uzupełniającej opinii biegłych w sprawie aktualnego stanu zdrowia poszkodowanego chłopca, jednego z dwójki ocalałych z wypadku dzieci), rozprawa została przerwana do 21.10.2014 r.

Emocje w toku procesu są bardzo duże, a zainteresowanie mediów – imponujące (20 specjalnie akredytowanych redakcji, ponad 40 dziennikarzy). Mam jednak wrażenie, że nie wszystkie stanowiska przedstawiane na rozprawie są jednolicie interpretowane i właściwie przedstawiane szerszej publiczności.

A zatem w skrócie, tzw. linia obrony oskarżonego dąży przede wszystkim do:

1) zmiany kwalifikacji prawnej czynu poprzez wykazanie, że sprawca „spowodował wypadek”, a nie „sprowadził katastrofę” oraz, że działał „nieumyślnie”, a nie „umyślnie”,

2) wykazania, że sprawca został sprowokowany do prowadzenia pojazdu przez swoją partnerkę, która – pomimo jego stanu – chciała aby odwiózł ją do jej rodziców;

3) przedstawienia, że oskarżony wyraża daleko idącą skruchę i świadomość powagi zarzucanych mu czynów, do których się co do zasady przyznaje, choć z zastrzeżeniami wskazanymi powyżej.

Zobaczymy jaki będzie w tej sprawie ostateczny pogląd Sądu pierwszej instancji.

Wbrew sugestiom niektórych mediów, nie ma jednak mowy, aby w tym procesie Sąd rozważał możliwość surowszej kwalifikacji czynu zarzucanego oskarżonemu (np. za zabójstwo), czy też możliwość równoległego skazania pasażerki pojazdu (np. za podżeganie do prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu).

Kwestie związane z odszkodowaniem i zadośćuczynieniem w sprawach tego typu poruszałem we wcześniejszym wpisach, które znajdziesz tu i tutaj.

W każdym razie uzgodniliśmy z moimi mocodawcami, że roszczeń cywilnoprawnych nie będziemy w tej sprawie dochodzić bezpośrednio od sprawcy wypadku, lecz od jego ubezpieczyciela w procesie cywilnym.

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Steffi Styczeń 8, 2017 o 17:57

Vilket sammantraffande, jag har PRECIS last Underdog (laste ut den i onsdags!) och angrar att jag inte laste den nar jag forst kopte den – da laste jag nog 3e aret och igniaanenngsfkktorn hade varit annu hogre an vad den ar i dag…. Underbart att hora att Outsider ar lika bra, jag ser verklgien fram emot att lasa den!

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: