Mandat za niewskazanie sprawcy wykroczenia drogowego – próba oceny skutków wyroku Trybunału Konstytucyjnego

Patryk Zbroja            20 marca 2014            123 komentarze

Jestem pewien, że nie uszedł Twojej uwadze mój ostatni wpis pt.: Czy mandaty z fotoradarów powinny zostać anulowane a pieniądze zwrócone?

Zadałem w nim jedynie retoryczne pytanie.

Dzisiaj postaram się na nie w skrócie odpowiedzieć 🙂

Do dzieła:

Znasz już wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12.03.2014 r., w którym orzeczono, że:

– art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 2 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 1 konstytucji.

Ciekawa konstrukcja sentencji, prawda? Dlaczego Trybunał orzekł w drugiej części, że przepis „nie jest niezgodny” zamiast po prostu „jest zgodny”?

Nie wdając się w szczegółowe rozważania konstytucyjne, mogę jedynie Tobie zasygnalizować, że w nauce prawa wyróżnia się nie tylko dwa podstawowe rodzaje orzeczeń Trybunału: o zgodności oraz o niezgodności z Konstytucją danego przedmiotu kontroli. Nie ma jednak tutaj podziału zero-jedynkowego. Pomiędzy podstawowymi orzeczeniami jest szereg innych kategorii tzw. orzeczeń interpretacyjnych, do których należą również te które stwierdzają, że „przepis nie jest niezgodny” z Konstytucją. Stąd taka konstrukcja.

Szczegóły takiego zabiegu w tym konkretnym przypadku poznamy pewnie dopiero wtedy, jak Trybunał sporządzi pisemne uzasadnienie.

Idźmy jednak dalej.

Art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń to ten słynny przepis, który tworzy tzw. normę prawną sankcjonującą zachowanie polegające na niewskazaniu na żądanie uprawnionego organu osoby, której powierzono pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

Przekładając to na bardziej zrozumiały język – jest to przepis, który umożliwia ukaranie grzywną w formie mandatu lub orzeczenia jej w wyroku w postępowaniu sądowym (jeżeli mandatu nie przyjmiesz) za to, że jako właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskażesz osoby, która kierowała Twoim pojazdem w chwili zdjęcia zrobionego przez fotoradar.

Już choćby pobieżna analiza ww. wyroku musi prowadzić do wniosku, że wyrok Trybunału na pewno nie stwierdził niezgodności tego przepisu  (art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń) z normami Konstytucji RP. Przeciwnie orzekł, że przepis „jest zgodny” i „nie jest niezgodny”.

To jednak oznacza, że w chwili wejścia tego wyroku w życie, formalnie nie następuje żaden skutek podważający treść przepisu, który umożliwił karanie właścicieli lub posiadaczy pojazdów.

Brak jest również możliwości skutecznego złożenia wniosku o wznowienie postępowań, które zostały już prawomocnie zakończone. Mogą być one bowiem złożone jedynie wtedy, kiedy Trybunał orzeknie, że przepis stanowiący podstawę ukarania jest niezgodny z Konstytucją.

W konsekwencji, uważam, że omawiany wyrok Trybunału nie ma rewolucyjnego charakteru i nie daje podstaw do anulowania mandatów i zwrotu pieniędzy uiszczonych z tego tytułu.

Rozumiem, że przeciwne tezy mogą brzmieć bardzo atrakcyjnie i kusząco, ale niestety nie taka jest wola Trybunału.

Faktem jest, że w treści informacji prasowej (opublikowanej na stronach Trybunału) zawarte zostały również dość istotne zarzuty kierowane pod kątem istniejącej, niewłaściwej praktyki niektórych organów wysyłania do właścicieli lub posiadaczy pojazdów wezwań o tzw. alternatywnej treści.

Pewnie wiesz, że wezwania takie zawierają 3 alternatywne oświadczenia:

1) sprawcy wykroczenia – czyli przyznajesz się, że kierowałeś pojazdem w chwili wykroczenia (i wyrażasz zgodę na ukaranie mandatem);

2) właściciela lub użytkownika pojazdu, który wskazuje dane kierującego pojazdem lub innego użytkownika;

3) właściciela lub użytkownika pojazdu, który nie wskazuje danych kierującego pojazdem lub innego użytkownika – czyli nie wskazujesz danych i przyjmujesz co do zasady wyższy kwotowo mandat za naruszenie owego art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń (ale nie masz punktów karnych).

To ostatnie oświadczenie budzi oczywiście najwięcej emocji.

Zgodnie z treścią wstępnego uzasadnienia werdyktu, nie ma podstaw prawnych aby kierować do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe.

Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia.

Natomiast, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to nie może go ukarać mandatem karnym.

Pogląd ten należy w pełni podzielić.

Tyle tylko, że argumenty wskazujące na niewłaściwą praktykę kierowania żądań tego typu oraz wątpliwą konstrukcję karania to za mało na podważenie podstawy prawnej do karania kierowców za to wykroczenie.

Owe alternatywne wezwanie nie jest przecież podstawą nałożenia mandatu. Jest ono jedynie pismem (choć o budzącej daleko idące wątpliwości konstrukcji) mającym na celu ustalenie okoliczności wykroczenia, a przede wszystkim – ustalenie tego, kto faktycznie prowadził pojazd, który przekroczył dozwoloną prędkość.

Dopiero na skutek braku dokonania odpowiednich ustaleń lub bezpośredniego oświadczenia właściciela lub posiadacza pojazdu, że nie wskaże danych kierowcy, następuje możliwość nałożenia mandatu lub – w razie odmowy przyjęcia – złożenia wniosku o ukaranie w postępowaniu sądowym.

Podstawą ukarania jest w tej sytuacji nie – kwestionowane wezwanie, ale właśnie art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń.

Trybunał daje tym samym jasno do zrozumienia, że dotychczasowa praktyka powinna się zmienić, a alternatywne wezwania przestaną być zapewne niedługo wykorzystywane.

Dodatkową kwestią jest to, czy organy inne niż Policja (takie jak Straż Gminna, Miejska, Inspekcja Transportu Drogowego) mogą nakładać mandaty za wykroczenie tego typu (tj. innych niż wykroczenia drogowego).

Ale to już temat na inną dyskusję…

{ 122 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

GM Marzec 21, 2014 o 17:01

Doszedłem dokładnie do tych samych wniosków co Pan.

Autor sensacyjnego artykułu ze strony 3obieg.pl nie odróżnia sentencji wyroku mającej charakter powszechnie obowiązujący, od tez zawartych w komunikacie po wydaniu wyroku, które powinny zostać powielone w uzasadnieniu do wyroku nie mającym takiego charakteru – nie mogącym stanowić podstawy do wznowienia jakiegokolwiek postępowania.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Marzec 22, 2014 o 18:32

Dziękuję za komentarz.
Zauważyłem w sieci jeszcze kilka podobnych i zbyt odważnych analiz.
Jako prawnicy, w takich sytuacjach powinniśmy uważać na formułowane sądy, zarówno co do treści, jak i formy.
W pewnym sensie kształtujemy przecież opinię publiczną 🙂
Niestety, wiele osób może doznać dużego zawodu, gdy przedstawione poglądy nie zostaną ostatecznie przez organy wymiaru sprawiedliwości uwzględnione, poniosą przy tym znaczne dodatkowe koszty, o dodatkowych emocjach nie wspominając.
pozdrawiam

Odpowiedz

Paweł Kwiecień 14, 2014 o 13:13

Panie Patryku,
Chyba jednak pan błądzi co do doniosłości wyroku TK w tej sprawie.
Art. 7 Konstytucji RP stanowi „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.”
Jeżeli wyrok TK stwierdza: „Nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd (…)”, to doszukiwanie się mniej lub bardziej istotnych elementów tego wyroku jest niepoważne. Czyżby TK zawarł to zdanie przez pomyłkę? Nie! Napisał tak, bo tak uważa, a to że cały przepis nie sprzeciwia się Konstytucji (w końcu TK nie opisał wszelkich stosowanych wezwań przez uprawnione organy), to już inna sprawa.
Z pewnością więc każdy „quizowo-wezwany”, który nie zdążył się jeszcze ustosunkować do wezwania może w odpowiedzi przytoczyć art. 7 Konstytucji, treść wyroku TK z 12 marca br i na tym poprzestać.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Kwiecień 14, 2014 o 17:41

Witaj Pawle,
Piszę bezpośrednio, bo taką formę staram się konsekwentnie używać na tym blogu 🙂 mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe.
Niestety nie podzielam Twojego optymizmu. Po pierwsze, zwróć uwagę, że sentencja wyroku Trybunału nie zawiera zdania, które wskazujesz. Jest ono zawarte jedynie w tzw. informacji prasowej, która – musisz się chyba ze mną zgodzić – wyrokiem nie jest. Po drugie, informacja prasowa to nie jest nawet pisemne uzasadnienie tego wyroku, które – o ile się nie mylę – jeszcze nie zostało sporządzone. Jeżeli będzie jednak ostatecznie tak, że Trybunał w pisemnym uzasadnieniu wskaże również swoje zastrzeżenia do praktyki działania organów uprawnionych do nakładania mandatów za wykroczenia drogowe, to będzie to rzeczywiście wyraźny sygnał do zaprzestania takiej praktyki na przyszłość i dodatkowy argument dla właścicieli pojazdów w tego typu pojazdów. Nie przeceniałbym jednak skuteczności zarzutów opartych tylko na takim argumencie. Organy powinny i tak przeprowadzić odpowiednie postępowanie mające na celu ukaranie mandatem sprawcy wykroczenia. Jeżeli właściciel odmówi wskazania sprawcy, to wtedy w grę wchodzi jego odpowiedzialność z art. 96 § 3 KW i do jej zastosowania nie trzeba „quizowego-wezwania”, choć będzie wymagało to od właściwego organu nieco więcej zachodu niż do tej pory…
pozdrawiam

Odpowiedz

Katarzyna - Temida Jest Kobietą Kwiecień 4, 2014 o 10:20

Witam,
Czy wiadomo coś nt. uzasadnienia wyroku – kiedy będzie jego publikacja?
Poglądów na to, czy będzie można wznawiać postępowanie czy nie jest tyle, ilu prawników.
Sama chętnie odzyskałabym pieniądze z mandatu po quizowym wezwaniu wystawionym przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego 😉

Odpowiedz

Patryk Zbroja Kwiecień 7, 2014 o 12:48

Witam również 🙂
Uzasadnienie jeszcze chyba nie zostało sporządzone. W zależności od charakteru sprawy, trochę to trwa. Myślę jednak, że do połowy miesiąca powinniśmy mieć „pisemne motywy”.
Obawiam się niestety, że – jeżeli zapłaciłaś już mandat wystawiony przez GITD, choćby po owym „quizowy wezwaniu” to nie będziesz miała możliwości skutecznego wznowienia postępowania. Treść uzasadnienia wyroku Trybunału tego również nie zmieni.
Moim zdaniem, dużą szansę będą mieli jedynie ci, którzy wystawionych przez straże (miejską albo gminną) lub GITD mandatów za nie wskazanie sprawców nie zapłacili i pozostają jeszcze w otwartym sporze sądowym.
pozdrawiam serdecznie 🙂

Odpowiedz

Adam Kwiecień 8, 2014 o 11:52

Witam Panie Patryku,
Czytalem wszystkie dyskusje na stronie 3obieg oraz Pana artykul i zupelnie nie wiem co robic. Otrzymalem 3 dni temu od Strazy Gminnej owe wezwanie -Quiz abym wskazal kierujacego pojazdem (przekroczylem predkosc o 14 km/h ograniczenie do 50km/h – ustawili sie z przenosnym fotoradarem tam gdzie przez 1km jest z duzej gorki wiec latwo przekroczyc predkosc). Na zdjeciu twarz jest niewyrazna, mialem okulary przeciwsloneczne. Nie wiem czy przyznawac sie i zaplacic 100 zl i miec z glowy czy nie dac sie i nie wskazywac kierowcy…
gdyby Pan mi mogl doradzic jak poprowadzic ta sprawe czy poprostu zaplacic i miec spokoj bylbym wdzieczny

Odpowiedz

Patryk Zbroja Kwiecień 8, 2014 o 13:20

Witaj Adamie,
Widać, że Straż Gminna w Twoim przypadku nie zaktualizowała jeszcze druków 🙂 Możesz odpowiedzieć, że Trybunał zakwestionował praktykę wezwania-Quiz. Wtedy zapewne dostaniesz wezwanie do osobistego stawiennictwa, albo pisemnego wskazania, kto kierował pojazdem. Jeżeli nie udzielisz odpowiedzi, która pozwoli na ustalenie sprawcy przekroczenia prędkości, to Straż może zwrócić się do odpowiedniej jednostki Policji, celem wszczęcia wobec Ciebie postępowania o ukaranie za niewskazanie sprawcy. Może też zaryzykować i złożyć wniosek o ukaranie Ciebie jako sprawcy wykroczenia drogowego (spotkałem ostatnio również takie rozwiązanie). Przy braku wystarczających danych Sąd powinien jednak Ciebie uniewinnić. To tak w skrócie… Domyślasz się pewnie, że istnieje sporo „podwariantów”.
Jeżeli jesteś jednak pewien, że to Ty prowadziłeś pojazd, to na Twoim miejscu raczej zapłaciłbym te 100 zł i o sprawie zapomniał. No chyba, że chcesz walczyć…

Odpowiedz

Adam Kwiecień 8, 2014 o 18:52

Bardzo dziękuję za odpowiedź 🙂
Przejadę się do nich osobiście w najbliższym czasie.
A swoją drogą bardzo fajny blog. Będę tu częściej zaglądał.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Kasia Kwiecień 28, 2014 o 22:23

Witam! Mam pytanie z innej beczki – jak się ma obowiązek wskazania prowadzącego do faktu że pojazd prowadził np mąż. Prawo pozwala na odmowę składania zeznać w takich przypadkach.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Maj 5, 2014 o 17:03

Witam,

To prawda, że prawo pozwala na odmowę składania zeznań przez świadka, który jest osobą najbliższą dla podejrzanego lub oskarżonego. Tyle że, prawo takie przysługuje wtedy gdy został postawiony już komuś zarzut popełnienia czynu zabronionego (chodzi o podejrzanego lub oskarżonego). Zakładam, że w Twojej sytuacji taki zarzut nie został nikomu postawiony.

Podobnie, nie znajdzie tutaj zastosowania zasada, w której świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe . Zwróć uwagę, że chodzi tutaj o przestępstwo, a nie – wykroczenie. Takie prawo przysługiwałoby np. właścicielowi pojazdu wtedy, gdy kierowca spowodował wypadek, ale nie wtedy, gdy jedynie przekroczył dozwoloną prędkość.

Podsumowując, w postępowaniu o wykroczenie nie możesz odmówić wskazania, kto prowadził pojazd nawet wtedy, gdy był to np. Twój mąż lub inna osoba dla Ciebie najbliższa. Gdy odmówisz – to właśnie narażasz się na zarzut naruszenia omawianego powyżej art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń.

pozdrawiam

Odpowiedz

Damian Maj 7, 2014 o 00:09

Witam porównując wiadomości z 3obieg oraz z Twojej strony mam zupełny mętlik w głowie. Dziś otrzymałem pismo typu Quiz z dołączonym zdjęciem z radaru za przekroczenie prędkości – marnej jakości czarnobiała kserokopia, na której widać za rys samochodu oraz wyszczególnioną tablice rejestracyjną. Pamiętam że na pewno wtedy nie ja byłem kierowcą. Samochód we wskazanej dacie na pewno pożyczyłem któremuś z członków rodziny – jednak wspomniane ksero nie uwidacznia kto to.
1) Rozumiem że na przysłane pismo nie mogę po prostu nie odpowiedzieć? Gdy tak zrobię zostanie przysłane ponaglenie lub sprawa skierowana do sądu?
2) Gdy odpisze zawierając postanowienie TK o bezpodstawności wysyłanego quizu, przyślą mi wezwanie do wskazania osoby kierującej /ew wezwanie na osobiste wyjaśnienie gdzie pokażą mi zdjęcie w oryginale abym mógł stwierdzić kto kierował? co wtedy czy muszę obciążać członka rodziny?
3) czy jeżeli zakładając że w efekcie końcowym będę zmuszony podać kto prowadził samochodem aby uniknąć kary z tytułu nie wskazania kierowcy, kierowca może bronić się przed sądem że nie rozpoznaje siebie? Czy ewentualnie w jaki inny sposób podejść do tej sprawy?

Odpowiedz

Patryk Zbroja Maj 7, 2014 o 13:50

Damianie,

Odpowiem w punktach, zachowując Twoją numerację zagadnień:

1) możesz oczywiście nie odpowiadać, albo możesz napisać zgodnie z prawdą, że pojazd użyczyłeś członkowi rodziny, nie pamiętasz jednak któremu; wtedy zapewne przyjdzie ponowne wezwanie do przedstawienia danych tej osoby, względnie wezwanie do osobistego stawiennictwa; jeżeli Twoja odpowiedzieć nie będzie konstruktywna, zapewne uprawniony organ złoży wniosek o ukaranie Ciebie za naruszenie art. 96 § 3 KW, czyli brak wskazania sprawcy.

2) odpowiedź, jak w pkt 1) niestety – tak jak pisałem ostatnio, masz prawny obowiązek wskazania sprawcy, choćby był on osobą dla Ciebie najbliższą;

3) taka konstrukcja wydaje mi się mało efektywna; Twoje zachowanie może być uzależnione od akcji oskarżyciela, jeżeli złoży wniosek o ukaranie za prowadzenie przez Ciebie pojazdu – możesz bronić się wykazując, że to nie Ty i dowody są za słaby, żeby obalić domniemanie niewinności; jeżeli złoży wniosek o ukaranie za niewskazanie sprawcy – temat będzie trudniejszy -ale możesz bronić się tym, że nie jesteś w stanie wskazać (musisz Sąd przekonać jednak dlaczego). Ponadto patrz uważnie, kto złoży taki wniosek (Straż i Inspekcja nie mają takiego uprawnienia, może to zrobić jedynie Policja).
pozdrawiam

Odpowiedz

Tomasz Maj 7, 2014 o 19:45

Witam,
jest juz pisemne uzasadnienie wyroku TK P27/13.
Jest też wyrok SN Sygn. akt V KK 378/13.
Co to zmienia?
Wskazanie kierujacrgo nieuchronne?
Nie ma domniemania niewinnosci ?
Straż ma prawo oskarzyciela w sadzie?
Czy wezwanie alternatywne jest uchybieniem proceduralnym które moze skutkować uniewaznieniem sprawy w sadzie?
Pozdrawiam

Odpowiedz

Patryk Zbroja Maj 9, 2014 o 17:15

Witaj Tomaszu,
To prawda jest już pisemne uzasadnienie wyroku Trybunału, które jest bardziej oględne w słowach niż wstępna medialna relacja. W mojej ocenie w żaden sposób nie zmienia ono mojego komentarza co do skutków tego wyroku. Rewolucji zatem na pewno nie ma (choć ciekawe są zdanie odrębne sędziów TK: M. Granata i W. Hermelińskiego).
Odpowiadając w skrócie na Twoje pytania:
– nic nie zmienia;
– wskazanie kierującego jest prawnym obowiązkiem, którego brak naraża właściciela na odpowiedzialność za wykroczenie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń,
– wyrok nie zmienia zakresu zasady „domniemania niewinności”,
– straż ma prawo oskarżyciela w postępowaniu sądowym, ale jedynie w stosunku do wykroczeń drogowych (a wykroczenie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń takim nie jest), o tym wspominał jednak już wcześniej Sąd Najwyższy;
– co do zasady „wezwanie alternatywne” nie jest uchybieniem, które może skutkować „unieważnieniem sprawy” w postępowaniu sądowym;

Muszę jednak Tobie w tym miejscu wyraźnie zastrzec, że w sprawach tego typu skuteczna taktyka obrończa uzależniona jest od okoliczności konkretnego przypadku i w żaden sposób nie można jej uogólniać 🙂

pozdrawiam

Odpowiedz

Tomasz Maj 10, 2014 o 00:39

Witam,
skoro SN stwierdza Sygn. akt V KK 378/13
„Z przytoczonych względów uznano, że straży gminnej (miejskiej) przysługują uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o wykroczenie z art. 96 § 3 k.w., popełnione od dnia 31 grudnia 2010 r., jeśli w zakresie swojego działania, w tym w trakcie prowadzonych czynności wyjaśniających ujawniły to wykroczenie i wystąpiły z wnioskiem o ukaranie za owo wykroczenie, co skutkowało oddaleniem kasacji. ”
to SN się myli. A skoro sedzia orzekajacy potwierdza wyrok SN to nie mamy szansy na uniewaznienie wyroku.
Jednak nie wszyscy sędziowie maja ten sam poglad. 7 maja wpłyneło kolejne zapytanie do SN tym razem orzekać bedzie aż 7 sędziów. -I KZP 16/14.
Chore państwo! Chore prawo!

Odpowiedz

Patryk Zbroja Maj 14, 2014 o 11:21

Tomaszu,
Nie przesadzałbym z tak kategorycznymi komentarzami. Państwo nie jest chore i prawo też nie jest chore (może być w tym przypadku co najwyżej nieprecyzyjne). Pamiętaj, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Wszystkim zdarza się popełniać błędy. Po to mamy wieloinstancyjne postępowanie łącznie z możliwością zadawania pytań Sądowi Najwyższemu, czy zgłaszania skarg do Trybunału Konstytucyjnego, żeby sprawy wątpliwe mogły być przedmiotem szczegółowej analizy 🙂
pozdrawiam

Odpowiedz

Tomasz Maj 10, 2014 o 00:58

Witam,
proszę o komentarz odnosnie domniemania niewinnosci.
Czy bezwzgledny obowiazek wskazania kierujacego oznacza , że jeśli własciciel nie pamieta kto prowadził pojazd to zostaje skazany za niewskazanie kierujacego.
Czy w art. 96 § 3 k.w. nie ma zastosowania zasada umyślności czynu?
A jesli sam był kierujacym czy nie ma prawa do obrony przez odmowę zeznań.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Patryk Zbroja Maj 14, 2014 o 11:19

Tematy, które poruszasz to właśnie istota przy rozważaniu każdego konkretnego przypadku. Domniemanie niewinności powinno być przez oskarżyciela w takiej sprawie obalone. Czyli to na nim spoczywa ciężar dowodu, również w zakresie umyślności. Niestety, często zdarza się, że w sprawach tego typu to obwiniony musi dowodzić swojej niewinności. Z tym jest na pewno duży problem.
Jeżeli właściciel sam był kierujący i powołuje się na prawo do obrony w postaci odmowy składania wyjaśnień, to „strzela sobie w kolano”. Jego zachowanie zostanie potraktowanie jako dorozumiane przyznanie się do winy, wystarczające w większości przypadków do obalenia ww. domniemania.
pozdrawiam

Odpowiedz

Konrad Maj 18, 2014 o 19:30

Witam Panie Patryku,
trafiłem na Pana blok, wcześniej czytając już wiele często sprzecznych opinii, zapoznałem się z wyrokiem i uzasadnieniem TK w sprawie konstytucyjności art. 96 par. 3 kw.
Mimo wszystko dalej mam wątpliwość.

Zawiadomienie wysłane mi przez ITD (typu quiz, brak fotki) budzi szereg moich wątpliwości. Nie wiem, co jest dokładnie uwiecznione, ani czy to faktycznie moje auto miało dokonany pomiar prędkości, ani czy prawidłowo odczytano numery rejestracyjne. Bez obejrzenia zdjęcia nie wiem przecież, czy jest na nim widoczny tylko jeden, czy może więcej pojazdów.

Czy pisanie listu do ITD z prośbą o przedstawienie materiału dowodowego w postaci fotografii może w ogóle odnieść jakiś pozytywny dla mnie skutek? Jednocześnie chciałbym też wskazać siebie jako kierującego pojazdem, ale odmówić przyjęcia mandatu dopóki nie zobaczę fotografii (nie uchylam się od odpowiedzialności, jeśli wykroczenie popełniłem, ale to mnie powinno się udowodnić winę, czyli obalić domniemanie niewinności – tak to rozumiem).

I jeszcze pytanie – czy w końcu ITD ma czy nie ma uprawnień, aby kierować do sądu sprawy z art. 96 par. 3 kw? (tutaj też ciekawe było stanowisko RPO, że nie leży to w kompetencjach ITD, ponieważ wykroczenie z art. 96 par 3 nie jest wykroczeniem z kodeksu drogowego).

Bardzo będę wdzięczny za Pana krótką opinię.
Pozdrawiam,
Konrad

Odpowiedz

Patryk Zbroja Maj 20, 2014 o 16:19

Witaj Konradzie,
Widzę, że masz już trochę merytorycznych i słusznych przemyśleń 🙂
Spróbuj poprosić o foto, może odpowiedzieć będzie pozytywna i będziesz w stanie odnieść się do wezwania. Jak nie udostępnią – będziesz miał dodatkowy argument w sądzie w przypadku złożenia wniosku o ukaranie.
Jak wskażesz siebie jako kierującego pojazdem (choćbyś nie przyjął mandatu) to niestety dasz dowód na to, że wniosek o ukaranie skierowany przeciwko Tobie będzie skuteczny.
Z tym domniemaniem niewinności, zwłaszcza w sprawach o wykroczeniach to uważaj, bo jest to kodeksowa zasada, która jednak w praktyce jest traktowana różnie.
Osobiście podzielam zdanie RPO oraz SN z orzeczenia z grudnia 2013, że ITD i Straże (Gminna oraz Miejska) nie są uprawnione, aby kierować sprawy dot. niewskazania sprawcy z wnioskiem do sądu. Jak już zapewne jednak wiesz, zdania są w tej kwestii podzielone i to wśród samych sędziów Sądu Najwyższego.
pozdrawiam

Odpowiedz

Dorota Czerwiec 2, 2014 o 16:37

Witam,
Dostałam dziś pismo z ITD o ukaraniu mandatem lub podaniu Kto prowadził pojazd. Mandat – quiz został wystawiony z pomiaru z marca tego roku, prędkość 72 km/h na 50km/h o 23.30 w nocy… Z pojazdu, który też używany jest w mojej firmie i prywatnie korzysta często 2-3 kierowców. Czy i jak mogę skutecznie wnieść do ITD o zdjęcie kierowcy, który prowadził auto? Nie wezmę mandatu na siebie, bo ja na pewno nie jechałam wtedy, ale też nie podam danych niepewnych, aby potem nie mieć zarzutu podawania fałszywych danych. Tym samym co mam zrobić, aby ustalić kierowcę i nie być obciążoną mandatem oraz skutecznie wyjaśnić sprawę. Jak w takim przypadku zachowa się ITD i ile mam czasu na odpisanie, bo w piśmie nie podają, tylko niezwłocznie..

Odpowiedz

Patryk Zbroja Czerwiec 4, 2014 o 08:01

Witaj Doroto,
Proponuję odpisać, że z pojazdu korzysta 2-3 kierowców i nie jesteś w stanie wskazać, kto jechał tego dnia.
ITD nie powinna wtedy na pewno nakładać mandatu za przekroczenie prędkości, a ewentualnie drążyć temat tego, czy rzeczywiście nie jesteś w stanie podać kto korzystał, czy też nie chcesz (pod kątem naruszenia art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń).
Jeżeli uznają, że nie wskazujesz specjalnie, to powinni zwrócić się do Policji celem złożenia wniosku o ukaranie. Choć już zapewne wiesz, że zdania prawników są w tej sprawie podzielone (jedni mówią, że ITD i Straż może karać za art. 96 § 3, inni, że nie za bardzo).
„Niezwłocznie” to na ogół do 14 dni, ale jest to tzw. termin instrukcyjny, czyli nic się specjalnie nie stanie jak go lekko przekroczysz 🙂

pozdrawiam

Odpowiedz

Tomek Czerwiec 23, 2014 o 09:49

W tym przypadku zwróciłbym jeszcze uwagę, czy na danym odcinku było faktycznie 50 km/h czy też 60 km/h zgodnie z Art 20 ust 1a P.O.R.D

Odpowiedz

Patryk Zbroja Czerwiec 27, 2014 o 14:36

Tomku,
To prawda, na ogół możemy jechać w nocy o te 10 km/h szybciej.
Trzeba jednak uważać na znaki. Niekiedy w miejscu zabudowanym jest w porze nocnej właśnie dodatkowe ograniczenie, żeby mieszkańcy mogli się wyspać – jak mniemam 🙂
pozdrawiam

Odpowiedz

Patryk Zbroja Czerwiec 27, 2014 o 14:37

Tomku,
To prawda. W nocy możemy na ogół jeździć 10 km/h więcej 🙂
Trzeba jednak uważać na znaki. Niekiedy zdarzają się dodatkowe ograniczenia w terenie zabudowanym, żeby mieszkańcy mogli się wyspać – jak mniemam.
pozdrawiam

Odpowiedz

Klara Czerwiec 2, 2014 o 16:54

Witam,
Otrzymałam właśnie 7 wezwanie typu quiz z tego samego miejsca, od Straży Gminnej. Zdjęcie, oczywiście, niewyraźne, ale mam świadomość, że doskonała rozdzielczość może być przechowywana w archiwum. Straż Gminna ukryta – o czym wiem teraz, po otrzymaniu mandatów – w przysłowiowych krzakach. Obawiam się, że nie ma to wpływu na ew. postępowanie, ale wolę się upewnić. Być może masz jakieś sugestie w takiej sytuacji. Samochód jest samochodem firmowym, więc przeciąganie sprawy nie wchodzi w grę – zbyt duża strata czasu i energii.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Czerwiec 4, 2014 o 08:04

Klaro,
7 wezwanie z tego samego miejsca to poważniejszy temat. Jeżeli prowadziłaś pojazd za każdym razem, musisz uważać na punkty. Jak nie, to powinnaś wskazać kto prowadził. Możesz spróbować zapoznać się ze zdjęciami u źródła, wtedy będziesz miała pewność, na czym stoisz.
Niestety ukrycie Straży „w krzakach” w mojej ocenie nie ma znaczenia dla skuteczności pomiaru.
pozdrawiam

Odpowiedz

Piotr Czerwiec 25, 2014 o 15:13

Witam.
Ja mam takie pytanie. Otrzymałem od Straży Gminnej do wypełnienia „oświadczenie-quiz” wraz ze zdjęciem. Przekroczyłem prędkość 0 11km/h, 81/70. W/g Dz.U. z dnia 19.03.2013 poz.366 sposób dokonywania pomiarów powinien uwzględnić możliwość błędu kierowcy do 10km/h włącznie w utrzymaniu dopuszczalnej prędkości, wraz z tolerancją błędu +-3km/h dla fotoradarów daje to 13 km/h. Czy może to być podstawą do wniosku o anulowanie mandatu.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Patryk Zbroja Czerwiec 27, 2014 o 14:41

Piotrze,
Jeżeli przyjąłeś mandat, to niestety nie będzie – w mojej ocenie – wystarczająca podstawa do jego „anulowania”. Możliwości uchylenia mandatu są bardzo ograniczone.
Jeżeli jednak jeszcze nie przyjąłeś mandatu, to możesz walczyć we wskazanym kierunku. Warto się wybrać osobiście do Straży i przedyskutować temat, jest wtedy szansa na tzw. pouczenie zamiast mandatu. Gorzej, jak do właściwej jednostki Straży masz dłuższą drogę, wtedy pozostaje „walka korespondencyjna”.
pozdrawiam

Odpowiedz

jacek Lipiec 2, 2014 o 20:22

witam
dostałem wyrok nakazowy od sądu. że Straży Miejskiej będąc właścicielem pojazdu nie wskazałem komu powierzyłem pojazd. Sąd uznaje mnie winnym popełnienia czynu z art.96$ 3 W tym czasie co odebrałem wezwanie od Straży byłem na zwolnieniu lekarskim i przesłałem to straży miejskiej.Zdjęcie przesłane było bardzo nie widoczne ale domyśliłem się że może to być mój syn,
Odwołałem się od wyroku Sądowego.Mam sprawę za kilka dni jak mogę się bronić przed Sądem

Odpowiedz

Patryk Zbroja Lipiec 3, 2014 o 09:34

Jacku,
O ile dobrze zrozumiałem jesteś na etapie apelacyjnym, czyli wniosłeś apelację od wyroku Sądu Rejonowego.
Po pierwsze, zwróciłbym uwagę, czy wniosek o ukaranie wniosła Straż, czy Policja. Jeżeli Straż, możesz na rozprawie apelacyjnej zakwestionować ich kompetencje w tym zakresie. Poglądy prawników (nawet członków Sądu Najwyższego) nie są tutaj jednolite, ale znam sędziów, którzy konsekwentnie uznają, że Straż Miejska (Gmina) nie jest uprawniona do występowania w sprawach nie dot. wykroczeń drogowych, a czyn z art. 96 § 3 KW, tj. niewskazanie sprawy wykroczenia drogowego samym wykroczeniem drogowym nie jest.
Po drugie, próbowałbym ocenić, czy jednak nie wskazać ostatecznie potencjalnego sprawcy, zwłaszcza gdy od momentu popełnienia wykroczenia upłynął 1 rok, a tym bardziej 2 lata. Postępowanie wobec sprawcy powinno być bowiem umorzone z uwagi na przedawnienie karalności.
Muszę jednak wyraźnie zastrzec, że szczegółowe argumenty uzależnione są od konkretnego stanu faktycznego i analizy akt.
pozdrawiam

Odpowiedz

Martka Lipiec 8, 2014 o 17:01

Witam,
trafiłam tu przez przypadek, ponieważ szukam rozwiązania mojej sytuacji…
Otrzymałam jakiś czas temu wezwanie, tzw. Quiz do wskazania kto kierował moim pojazdem w marcu br. Sytuacja jednak jest dość skomplikowana, bo w tym okresie nie było mnie więc nie mogę wskazać siebie (nie wolno kłamać 🙂 ), nie wiem też kto jechał, bo moje auto było użytkowane przez wiele osób i żadna nie przyznaje się do winy… Co mam zrobić w takiej sytuacji?? Nie mam zamiaru płacić za czyjeś wykroczenia, bo mimo, że to dość symboliczna kwota (100-200zł) to dlaczego ma iść z mojej kieszeni… Dostałam informację, że nie dostanę zdjęcia a jak chce je zobaczyć to mam jechać do GITD. Odległość w jedną stronę 150km, więc na jedno mi wyjdzie czy zapłacę mandat czy za paliwo, żeby sobie fotkę zobaczyć. Z mojego dochodzenia wynika, że fotoradar ten robi zdjęcia pojazdów z tyłu więc podwójny problem, bo nawet jak pojadę to nic nie zobaczę… Nie wiem czy i co mam im odpisać… 🙁
Proszę o pomoc ponieważ czytam 100blog i artykuł i ilu autorów tyle opinii 🙁
Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Patryk Zbroja Lipiec 9, 2014 o 16:01

Witaj Martko 🙂
Zakładam, że jesteś właścicielem pojazdu.
Jeżeli Ciebie w tym czasie nie było, to napisz organowi wzywającemu, co wtedy robiłaś (nazwijmy to jako Twoje „alibi)”. Załącz też dokumenty, które uprawdopodobnią fakt Twojego wyjazdu (rozumiem, że za granicę). To ostatecznie powinno skutkować brakiem nałożenia na Ciebie mandatu z tytułu przekroczenia prędkości.
Pozostanie jednak problem obowiązku wskazania sprawcy. Aby go zrealizować powinnaś wskazać osoby, które korzystały z pojazdu pod Twoją nieobecność (imię, nazwisko, adres). Wtedy raczej będziesz „wolna”. Jednak organ będzie po kolei wzywał wskazane przez Ciebie osoby do złożenia wyjaśnień, co może być dla nich dość uciążliwe. Ale może np. ostatecznie doprowadzić do przedawnienia wykroczenia.
pozdrawiam

Odpowiedz

ewa Lipiec 15, 2014 o 22:57

Witam.
Otrzymałam dziś wezwanie typu quiz , od Straży Gminnej wraz ze zdjęciem(widać,tylko tył auta),o wskazanie osoby która kierowała tym pojazdem.I tu zaczynają się schody…
28.062014 wybraliśmy się paczką nad morze.W aucie było 5 osób z czego 4 miały prawo jazdy.Po drodze zmienialiśmy się, kierowałam na zmianę z 2 kolegami. Co prawda nie była to aż tak daleka droga bo 250 km,ale była męcząca. Fotkę zrobiono nam niedaleko Słupska,przekroczyliśmy o 20km
Na zdjęciu nie widać kto kierował ani nawet ile było osób w aucie,więc jest teraz problem ze wskazaniem.Co zrobić w takiej sytuacji?jak się ustosunkować do owego wezwania?
Proszę o krótki komentarz.pozdrawiam.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Lipiec 16, 2014 o 10:45

Witaj Ewo,
To ciekawy przypadek. Masz takie warianty:
1) odmawiasz podania danych kierowcy (wyraźnie albo w sposób dorozumiany poprzez nieudzielenie odpowiedzi na wezwanie), wtedy narażasz się na odpowiedzialność za niewskazanie sprawcy wykroczenia i ew. wniosek o ukaranie kierowany do sądu (np. przez Policję, której akta przekaże Straż; jeżeli sama Straż złoży taki wniosek – w zależności od poglądu danego sędziego – naraża się na umorzenie postępowania); problem w tym, że nawet przyjęcie przez Ciebie odpowiedzialności nie wyklucza dalszych poszukiwań ze strony Straży, kto prowadził pojazd (choć w praktyce w takim przypadku jak Twój jest to niezmiernie trudne do wykazania i na ogół nieskuteczne).
2) podajesz dane swoje i przyjmujesz mandat 🙂
3) podajesz dane swoje i kolegów-kierowców, wskazując jednocześnie, że nie jesteś w stanie powiedzieć kto kierował; wtedy Straż zwraca się do kolegów o przedstawienie ich stanowiska. Jeżeli nikt się nie przyzna wprost, to pojawia się problem. Niektórzy prawnicy uważają, że postępowanie powinno być umorzone, niektórzy jednak obarczają Ciebie – jako właściciela/posiadacza pojazdu – za niewskazanie sprawcy (czyli wariant 1).
Oczywiście na każdym etapie sprawy jest jeszcze kilka formalnych przesłanek, które organ musi spełnić aby doprowadzić do prawomocnego orzeczenia (łącznie z brakiem przekroczenia terminu przedawnienia), no ale to jest temat zdecydowanie na dłuższą dyskusję…
pozdrawiam
Uważam, że możesz odpisać zgodnie z prawdą, z kim wspólnie jechałaś tego dnia. żeby uchronić się od odpowiedzialności

Odpowiedz

Adam Lipiec 16, 2014 o 01:39

Witam,
chciałbym się dowiedzieć na jakiej podstawie muszę wskazać osobę bliską kierującą pojazdem (zdjęcie z radaru przedstawia tył pojazdu)?
Jak się ma do tego Kodeks postępowania w sprawach wykroczenia Art 6. Par. 2:

„Żądanie złożone co do niektórych tylko współdziałających w popełnieniu czynu pozostaje skuteczne także wobec osób niewskazanych w żądaniu, jeżeli nie są to osoby najbliższe dla pokrzywdzonego, o czym należy pouczyć składającego żądanie przed jego przyjęciem.”

Pozdrawiam

Odpowiedz

Patryk Zbroja Lipiec 16, 2014 o 10:53

Witaj Adamie,

Obowiązek wskazania komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania unormowany jest w art. 78 ust. 4 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym.

Wydaje mi się, że art. 6 § 2 KPSW nie będzie miał tutaj żadnego znaczenia 🙂
Jego zastosowanie dotyczy sytuacji, w których wykroczenie jest ściganie na żądanie pokrzywdzonego, który występuje z wnioskiem o ukaranie. A muszę przecież założyć, że w sprawie zdjęcia z radaru, to nie Ty jesteś pokrzywdzony i nie składasz wniosku o ukaranie kogokolwiek 🙂
Przekroczenie dopuszczalnej prędkości lub odmowa wskazania kierowcy to wykroczenia ścigane z urzędu, a więc – nie na wniosek pokrzywdzonego.
pozdrawiam

Odpowiedz

Luki84 Lipiec 16, 2014 o 12:10

Witam. Mam pytanie dotyczące oczywiście art. 96 par.3 . Dostałem quiz na który odpisałem drogą meilową, wyjaśniając aktualny stan prawny (orzeczenie TK), wskutek czego dostałem wezwanie do stawienia się osobiście jako osoba co do której zachodzi uzasadniona podstawa do sporządzenia wniosku o ukaranie za niewskazanie. I teraz domyślam się że jechałem ja albo żona, tylko teraz kogo wskazać żeby nie narazić się na konsekwencje w razie pomyłki?
Czy będąc pracownikiem firmy, który użytkuje auto (na podstawie protokołu przekazania) leasingowe, Straż Miejska może ode mnie żądać wskazania kierującego?(jak zwykle nie widać twarzy, natomiast co ciekawe „zamaskowane” jest pole na fotel pasażera).
W orzeczeniu TK znalazłem, że art.96 par.3 dotyczy właściciela/posiadacza- w dowodzie rej. mam firmę leasingową a na polisie pisze że posiadacz to firma w której pracuję.
Moja osoba została wskazana Straży Miejskiej przez pracownika kadr do którego trafiła fotka.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Sierpień 5, 2014 o 09:27

Luki,
Odpowiedź na Twoje pytanie musiałaby być zdecydowanie bardziej złożona i przerasta ona zdecydowanie publiczne ramy niniejszego bloga…
pozdrawiam

Odpowiedz

Jolanta Lipiec 30, 2014 o 11:22

Witam. Mam pytanie dotyczące art. 96 par.3 . Mąż dostał wezwanie „wiadomej treści”od Straży Gminnej wraz ze zdjęciem(widać,tylko tył auta),o wskazanie osoby która kierowała tym pojazdem. I tutaj również powstał problem…. jechaliśmy razem z mężem (zmienialiśmy się po drodze, nie pamiętamy kto w tym momencie siedział za kierownicą – nie są to nasze okolice więc nie zapamiętaliśmy odcinków gdzie kto kierował. Kogo wskazać? Czy można tak sobie powiedzieć może to ja byłam, proszę o mandat? Jak sie tutaj zachować?

Odpowiedz

Patryk Zbroja Sierpień 5, 2014 o 09:26

Witaj Jolanto,
Wszystko zależy od Was 🙂 Jeżeli mąż odmówi wskazania sprawcy, to zostanie ukarany mandatem za niewskazanie. Jeżeli zacznie wyjaśniać, że jechaliście razem, a nie jesteście w stanie wykazać, kto kiedy kierował, to zagrożenie jest podobne. Pozostaje jeszcze kwestia, sygnalizowana wcześniej wielokrotnie, czy Straż jest w ogóle uprawniona do ukarania mandatem za wykroczenie dot. niewskazania sprawcy, ale tutaj zdania są podzielone.

Odpowiedz

Sebastian Sierpień 1, 2014 o 13:19

Witam, ja z kolei chciałbym się dowiedzieć, czy skorzystanie z opcji nr 3 czyli „zgoda na mandat za niewskazanie” może skutkować późniejszym pociągnięciem do odpowiedzialności za niewskazanie kierowcy czy w takich wypadkach straż gminna zamyka sprawę? Pozdrawiam

Odpowiedz

Patryk Zbroja Sierpień 5, 2014 o 09:23

Witaj Sebastianie,
Przyjęcie mandatu za niewskazanie kierowcy raczej nie skutkuje ponownym pociągnięciem do odpowiedzialności z tego samego tytułu 🙂 Niestety, inaczej jest jednak w przypadku dalszego poszukiwania sprawcy. Tutaj Straż Gminna może nadal kontynuować postępowanie, zależy to od okoliczności konkretnego przypadku. Szczerze mówiąc, robi to niezmiernie rzadko i na ogół zamyka sprawę.

Odpowiedz

Agnieszka Sierpień 4, 2014 o 20:16

Witam,

Mam pytanie czy Straż Miejska ma prawo ukarać właściciela pojazdu, a potem sprawcę wykroczenia, czy jest to zgodne z prawem. Opłaciłam mandat nie wskazując sprawcy jako właściciel pojazdu. Po miesiącu od zapłaty sprawca wykroczenia otrzymał mandat za popełnione wykroczenie. Co w takim wypadku?

Odpowiedz

Patryk Zbroja Sierpień 5, 2014 o 09:33

Agnieszko,
Jeżeli opłaciłaś mandat nałożony przez Straż Miejską za niewskazanie sprawcy, to już za bardzo nic z nim nie zrobisz (niezależnie od tego czy Sąd stanąłby na stanowisku, że Straż Miejska nie jest upoważniona do nakładania mandatów tego typu). Jeżeli równolegle mandat otrzymał sprawca wykroczenia drogowego, to pierwsze pytanie które się nasuwa jest takie, w jaki sposób Straż ustaliła jego dane. Jeżeli sam się przyznał, to dwa mandaty będą skuteczne. Jeżeli dowody na jego sprawstwo są niezbyt silne, to można powalczyć, o ile mandat nie został oczywiście przez ukaranego przyjęty.
pozdrawiam

Odpowiedz

Agnieszka Sierpień 5, 2014 o 13:17

Witam,
Dziękuje za szybką odpowiedź. Sprawca nie przyznał się jeszcze do mandatu.Nie wiem na jakiej podstawie został wskazany sprawca, czy na podstawie zdjęcia (jest dość wyraźne), czy na podstawie tego, że widnieje jako współwłaściciel auta. Nie mniej sądzę, że Straż Miejska od początku mogła ustalić sprawcę. Dlaczego pisma nie przyszły w jednym czasie a po miesiącu od zapłacenia pierwszego mandatu. Czuję się oszukana jakby ktoś ode mnie celowo chciał wyłudzić pieniądze.

Odpowiedz

Natalia Sierpień 5, 2014 o 15:29

Witam Panie Patryku,
dostałam od SG notatkę służbową będącą jednocześnie wezwaniem do wskazania kierującego pojazdem. Przewinienie – przekroczenie prędkości. Do wezwania dołączono tradycyjnie formularz w postaci quizu + zdjęcie na którym widać wyraźnie nr rej. samochodu i wogóle nie widać twarzy osoby kierującej. Twarz pasażera zasłoniono. Proszę mi wyjaśnić jakie czekają mnie konsekwencje w przypadku, gdy nie ustosunkuję sie do wezwania SG a jakie w sytuacji, gdy wybiorę opcję C, czyli napiszę do nich, że niestety nie pamiętacm kto tego dnia prowadził samochód. Wydaje mi się, że konsekwencje będą takie same czyli grzywna w wysokości 500 zł za naruszenie art. 96 ust. 3. Ale może się mylę. Jak postępuje SG w takich przypadkach. Wystawia „mandat” po tym jak nie otrzyma informacji/otrzyma informację, że nie jestem w stanie wskazać kierującego pojazdem czy też kieruje sprawę od razu do Sądu? Termin mojej odpowiedzi mija dzisiaj 🙁 więc byłabym wdzięczna za odpowiedź.

Pozdrawiam,

Odpowiedz

Patryk Zbroja Sierpień 26, 2014 o 14:07

Natalio,
Odpowiadam z lekkim opóźnieniem. Niemniej myślę, że Twój tok rozumowania był prawidłowy. Jeżeli nie ustosunkowałaś się do wezwania albo napisałaś, że nie pamiętasz, to raczej Straż będzie chciała wystąpić z wnioskiem o ukaranie Ciebie za naruszenie art. 96 ust. 3. Tutaj w grę wchodzi ewentualnie ten zarzut formalny, że Straż nie jest uprawniona do karania za ten typ wykroczenia (bo nie jest to wykroczenie drogowe). Powinna się zwrócić do Policji, aby ta złożyła wniosek do Sądu. Tak jednak wskazywałem już na tej stronie wcześniej, poglądy w tej sprawie są jednak różne (także wśród sędziów).
pozdrawiam

Odpowiedz

Hania Sierpień 20, 2014 o 22:53

Zapłaciłam grzywnę wyroku nakazowego od Straży Miejskiej z Czerska za przekroczenie prędkości o 11km/h.Potem dostałam drugi wyrok w tej samej sprawie za niewskazanie kto kierował.Taki nadgorliwy był komedant Jarosław Szwil.Tak działa sąd w Chojnicach.Czy coś w tej sprawie jeszcze można zrobić? wyrok był w kwietniu 2014.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Sierpień 26, 2014 o 14:12

Haniu,
Trudno mi jednoznacznie ocenić tę sytuację. Jeżeli było tak, że najpierw odmówiłaś wskazania sprawcy, a potem zapłaciłaś grzywnę orzeczoną w wyroku nakazowym za przekroczenie prędkości w związku z tym samym zdarzeniem (czyli faktycznie uznałaś, że to Ty prowadziłaś ten pojazd), to nie za dużo możesz zrobić. Jeżeli nie odpisałaś na wezwanie Straży, to pojawia się problem, jak traktować w takiej sprawie brak Twojej odpowiedzi, skoro przyznałaś się ostatecznie do prowadzenia pojazdu i przekroczenia prędkości. Ciekawe zagadnienie.
Dużo jednak zależy od tego, czy udało Ci się choćby jeden z tych wyroków został przez Ciebie zaskarżony.
Jednak szczerze mówiąc, dokładna analiza tych zagadnień, przekracza ramy niniejszego bloga.
pozdrawiam

Odpowiedz

Hania Wrzesień 4, 2014 o 21:10

Bardzo dziękuję za odpowiedź.Odpuściłam,zapłaciłam następną grzywnę wyroku.Jedyna satysfakcja,że Jarosław Szwil został przez burmistrza zwolniony.

Odpowiedz

Marcin Sierpień 26, 2014 o 10:53

Witam, załóżmy teoretycznie 🙂 że dostałem od straży miejskiej z fotoradaru „mandat”, wypełniłem oświadczenie, w którym wskazałem sprawcę.
Pytanie mam następujące, czy mogę zmienić – skorygować dane sprawcy, wysłać nowe oświadczenie? Wskazać kogoś innego i wpisać że się pomyliłem? Czy pozamiatane nic już nie jestem w stanie zmienić?
Z góry dzięki.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Sierpień 26, 2014 o 14:16

Marcinie,
Myślę, że zawsze możesz takie oświadczenie skorygować. Choć niestety obawiam się, że wiarygodność drugiej wersji będzie zdecydowanie słabsza.
pozdrawiam

Odpowiedz

Marcin Sierpień 26, 2014 o 14:33

Najważniejsze żeby przyjęli nową wersję.
Bardzo dziękuję za odpowiedz.

Odpowiedz

Grzegorz Sierpień 28, 2014 o 13:26

Witam dostale styczeń Quizowy od straży gminnej jechaliśmy z żona nad morze zmieniając sie za kółkiem postanowiłem wysłać do naszych kochanych milusinskich (strażaków samochodowych) pismo iż nie potrafię wskazać kto prowadził prosząc o fotkę z przodu auta. Zakładam ze sprawa skończy sie w sadzie pytanie czy taka niewiedza nie możność wskazania osoby prowadzącej ma jakies znaczenie dla sadu ?

Odpowiedz

Patryk Zbroja Wrzesień 9, 2014 o 11:16

Witaj Grzegorzu, wszystko zależy od konkretnego sędziego i jego poglądów na taką sprawę 🙂 pozdrawiam

Odpowiedz

losot Sierpień 31, 2014 o 11:03

Prawo do obrony jest fundamentalnym prawem obywatelskim gwarantowanym Konstytucją RP oraz przepisami konwencji międzynarodowych, które Polska podpisała i ratyfikowała, a które przez to stały się częścią wewnętrznego porządku prawnego (art. 8 ust. 2 Konstytucji RP). Przepis art. 42 ust. 2 Konstytucji RP gwarantuje każdemu, przeciwko komu jest prowadzone postępowanie karne, prawo do obrony, we wszystkich stadiach tego postępowania. W piśmiennictwie podkreśla się doniosłość tego uprawnienia, które w istocie swej jest prawem do ochrony jednostki przed wszelkimi ingerencjami w sferę wolności i praw, jakim zagraża bądź ze swej natury powoduje proces karny. Jest to zatem prawo do obrony człowieka, a nie jego roli czy statusu w procesie karnym. Trybunał Konstytucyjny również przyjmuje szerokie rozumienie konstytucyjnego prawa do obrony: „Jest ono bowiem nie tylko fundamentalną zasadą procesu karnego, ale też elementarnym standardem demokratycznego państwa prawnego” (wyrok z dnia 17 lutego 2004 r., SK 39/02, OTK-A 2004, z. 2, poz. 7).
Zasadę prawa do obrony na gruncie prawa polskiego statuuje przede wszystkim art. 6 kpk. i art.4 kpw. Jedną z gwarancji tak rozumianego prawa do obrony jest ustanowione w art. 175 § 1 kpk i art.20 kpw prawo oskarżonego do milczenia w procesie, wyrażające się w uprawnieniu do odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania lub do odmowy składania wyjaśnień, a także unormowana w art. 74 § 1 kpk, reguła, że nikt nie może być świadkiem oskarżenia przeciwko sobie samemu. Stosownie do treści tego ostatniego przepisu oskarżony, obwiniony (podejrzany) nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Z obu tych unormowań wynika zatem brak obowiązku samooskarżania się, a więc i dostarczania dowodów przeciwko sobie. Zauważyć przy tym należy, że ostatni z przepisów stanowi realizację wymogu wynikającego z art. 14 ust. 3 lit. g ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ, otwartego do podpisu 19 grudnia 1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), w myśl którego każda osoba oskarżona o popełnienie przestępstwa ma prawo, na zasadzie równości, do niezmuszania do zeznawania przeciwko sobie lub do przyznania się do winy. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu należy zatem przyjąć, że zakres zastosowania zasady, że nikt nie może być świadkiem oskarżenia przeciwko sobie samemu jest szerszy niż gwarancje procesowe oskarżonego, obwinionego (podejrzanego). Chroni ona bowiem także każdego uczestnika postępowania karnego, który zobowiązany jest do składania oświadczeń procesowych (świadka, biegłego, strony postępowania), a który w razie ujawnienia przestępstwa mógłby być narażony na odpowiedzialność karną. Zatem chroni potencjalnego podejrzanego jeszcze przed postawieniem mu jakiegokolwiek zarzutu, od momentu popełnienia czynu.
Podobnie argumentował Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 września 2007., sygn. I KZP 26/07 oraz w wyroku z 17 października 2012 roku IV KK 99/12
Również Europejski Trybunał Praw Człowieka uznaje prawo do milczenia oraz wolność od samooskarżenia za elementy składowe międzynarodowych standardów stanowiących o istocie rzetelnego procesu, potwierdzając tym samym prawo każdego człowieka do ochrony przed niestosownymi naciskami ze strony organu przesłuchującego, który dąży do zmuszenia jej do ujawnienia obciążających ją okoliczności.
Jeżeli faktyczny sprawca wykroczenia przekroczenia prędkości (właściciel, posiadacz) nie odpowiada na wezwanie uprawnionego organu do wskazania komu powierzył pojazd do używania to korzysta w takiej sytuacji z prawa do milczenia jakie zapewnia mu ustawa. Jego zachowanie, w tym przypadku, bezczynność bądź polemika, stanowi realizację prawa do obrony. W tym też zakresie uchylona zostaje bezprawność wykroczenia stypizowanego w art. 96 § 3 kw, które podobnie jak art. 233 kk określa konsekwencje niespełnienia prawnego obowiązku, w przypadku wykroczenia, do udzielenia na pytanie odpowiedzi, przez faktycznego sprawcę wykroczenia komu powierzył pojazd do kierowania, w przypadku przestępstwa do odpowiedzi zgodnie z posiadaną wiedzą na pytania zadawane w trakcie przesłuchania w charakterze świadka.
Ustawodawca nie musiał formułować wprost w ustawie kontratypu uchylającego bezprawność w przypadku art. 233 kk. Wynika on z orzecznictwa Sądu Najwyższego, który wywiódł go z art. 74 kpk. Podobnie jest w przypadku wykroczenia z art. 96 § 3 kw gdzie kontratyp wynika z art. 20 § 3 kpw.

Odnosząc się do roli procesowej obwinionego w niniejszym postępowaniu należy w pełni zgodzić się z prezentowanymi w doktrynie poglądami, że w toku czynności wyjaśniających, poprzedzających złożenie wniosku, występuje tzw. osoba podejrzana o popełnienie wykroczenia, do której ma odpowiednie zastosowanie art. 74 § 3 kpk. Osoba taka może być przesłuchana w toku czynności wyjaśniających z uprzedzeniem o prawie do odmowy wyjaśnień, a protokół jej wyjaśnień jest w postępowaniu przed sądem traktowany jako protokół z przesłuchania w charakterze obwinionego. Przenosząc te uwagi na grunt rozpatrywanej sprawy stwierdzić należy, że obwiniony, jako ewentualny sprawca wykroczenia z art. 92a kw, nie miał prawnego obowiązku dostarczania informacji, mogących stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko sobie.
W przypadku zatem gdy sprawca sam popełnia wykroczenie, np. przekraczając dozwoloną prędkość, a następnie odmawia wskazania komu powierzył pojazd do kierowania, to z uwagi na jego prawo do obrony można mu postawić zarzut jedynie co do wykroczenia z art. 92a kw . Analogiczne stanowisko zajmuje Ryszard Stefański, stwierdzając w Komentarzu do art. 96 kw, iż: „wydawać by się mogło, że sprawca tego wykroczenia może odpowiadać także za wykroczenie, które sam popełnił, np. za wkroczenie z art. 92a kw oraz za wykroczenie z art. 96 § 3 kw w wypadku, gdy odmówił na żądanie uprawnionego organu podania informacji, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania. Jego odpowiedzialność za to drugie wykroczenie jest jednak wyłączona na zasadzie kontratypu działania w ramach uprawnień. Odmowa wskazania siebie jako sprawcy wykroczenia mieści się w jego prawie do obrony”.
Trafnym zatem jest stanowisko, iż norma art. 96 § 3 kw nie powinna być wykorzystywana do wywierania nacisku, którego celem byłoby samooskarżenie. Nie ulega wątpliwości, że kierowane do obwinionego wezwanie o wskazanie osoby, która w konkretnym czasie kierowała pojazdem ma najczęściej związek z ustalonym faktem popełnienia wykroczenia drogowego przekroczenia dozwolonej prędkości. W związku z trudnościami z jednoznacznym ustaleniem rzeczywistego sprawcy czynu, co wiąże się najczęściej z niską jakością techniczną wykonanego zdjęcia, organy ścigania ograniczają się do ustalenia danych właściciela pojazdu, a następnie, pod groźbą odpowiedzialności z art. 96 § 3 kw, wzywają go do wskazania komu w danym czasie powierzył pojazd. Tym samym jednak spoczywający na organach ścigania obowiązek ustalenia sprawcy czynu zabronionego przeniesiony zostaje de facto na właściciela pojazdu. Nie sposób przy tym wymagać od właściciela, by fakt powierzenia pojazdu innej osobie każdorazowo rejestrował, na wypadek gdyby osoba ta w trakcie prowadzenia pojazdu popełniła jakieś wykroczenie drogowe, zaś sam właściciel zostałby po kilku tygodniach lub miesiącach wezwany przez organy ścigania do precyzyjnego wskazania, komu powierzył pojazd w danym czasie. Stawianie przed właścicielem takich wymogów stanowiłoby oczywiste podważenie konstytucyjnie zagwarantowanych mu możliwości swobodnego dysponowania jego rzeczą oraz prowadziłoby do niczym nieuzasadnionego ograniczenia w korzystaniu z jednej z podstawowych wolności demokratycznego państwa prawnego.
W tym kontekście kategoryczne brzmienie normy art. 96 § 3 kw, obligującej właściciela pojazdu do podania organom ścigania żądanych przez nich danych, nawet gdyby mogło to skutkować podjęciem czynności przeciwko sobie samemu pozostaje w kolizji z treścią art. 74 § 1 kpk w zw. z art. 20 § 3 kpw.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Wrzesień 9, 2014 o 11:18

Witaj, szeroki i bardzo merytoryczny komentarz. Jestem pod wrażeniem. Niestety szczegółowe odniesienie się do wszystkich argumentów przekracza znaaacznie ramy niniejszego skromnego bloga. Pozdrawiam

Odpowiedz

Dariusz Wrzesień 15, 2014 o 21:23

Witam
Skoro tak to zamknij bloga bo czytając twoje komentaże mam wrazenie że nakłaniasz do płacenia mandatów.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Wrzesień 16, 2014 o 13:42

Dariuszu,
Mój blog poświęcony jest przede wszystkim problematyce odszkodowania i zadośćuczynienia po wypadkach.
Dziękuję, że go odwiedzasz 🙂
Z uwagi na fakt, że część wypadków jest wynikiem szybkiej jazdy, temat mandatów – jako dotyczący szeroko pojętego ruchu drogowego – jest mi również „bliski” (z adwokackiego punktu widzenia).
Przedstawiam go tutaj w zarysie tak, jak go widzę w oparciu o normy prawne i dotychczasowe orzecznictwo.
Wybacz, ale z uwagi na charakter i cel mojego bloga, nie prowadzę szczegółowych konsultacji w tym zakresie.
pozdrawiam

Odpowiedz

Michal Październik 2, 2014 o 16:12

Witaj Patryku, zachęcałbym jednak Ciebie do szczegołowego odniesienia się do tego komentarza. Szczególnie dlatego, że w Twoich komentarzach kilkukrotnie nie zgadzasz się z opiniami wyrażanymi przez kolegę Tomasz Parola na forum 3obieg, a które pokrywają się z argumentami przedmówcy. Osobiście mam pewne wątpliwości czy świadek w sprawach o wykroczenie może odmówić odpowiedzi na pytania jeżeli udzielając odpowiedzi mógłby obciążyć siebie czy swoich najblizszych, bo znam uchwałę SN, która to wykluczyła jeżeli chodzi o wykroczenia. Ale z drugiej strony owe wezwanie alternatywne w żaden sposób nie definiuje czy wzywany jest osobą obwinianą, podejrzaną czy świadkiem, a zatem choćby z tego względu można wyciągać wniosek, że brak właściwych pouczeń chroni osobę, która nie udzieliła odpowiedzi na tego typu pismo. Kolejny aspekt to nieudzielenie odpowiedzi w przypadku faktycznej niewiedzy lub niepewności. Wskazanie błędnej osoby lub choćby współwłasciciela może skutkować zarzutem o popełnieniu przestępstwa fałszywego oskarżenia 234kk lub składania fałszywych zeznań 233kk (bo nie można powierzyć/użyczyć pojazdu innemu współwłaścicielowi). Zatem w tej sytuacji wg mnie przysługuje już prawo do nieudzielenia odpowiedzi, bo w takim wypadku mamy doczynienia z narażeniem się na odpowiedzialnośś za przestępstwo. Tym bardziej trafna w komentarzu przedmówcy opinia, że: „norma art. 96 § 3 kw nie powinna być wykorzystywana do wywierania nacisku, którego celem byłoby samooskarżenie.”. To są najistotniejsze aspekty sprawy. Można przypuszczać, że dlatego też TK podważył zasadność stosowania alternatywnych wezwań. Albo SM/SG/ITD ustaliła sprawcę i karze go mandatem, albo wykluczyła sprawstwo i kieruje do świadka żadanie udzielenia odpowiedzi, za kazdym razem jednak przedstawiając przysługujące takiej osobie prawa. Nie pochwalam popełniania wykroczeń i stważania zagrożenia na drodze, ale z drugiej strony wydaje mi się, że organ, który próbuje karać za wykroczenia, sam powinien od początku do końca działać w pełni w zgodzie z prawem. Pozdrawiam i czekam na tym razem wyczerpujący komentarz 😉

Odpowiedz

Michal Październik 2, 2014 o 16:15

Eh przepraszam chyba jakiś bład ortograficzny popełniłem w tekscie, jakoś tak szybko wyszło bez sprawdzenia 🙂

Odpowiedz

Patryk Zbroja Październik 8, 2014 o 15:08

Witaj Michale,

Dziękuję za dobry, merytoryczny komentarz.

Na wstępie chciałbym jednak zaznaczyć, że nie prowadzę na łamach niniejszego bloga krytycznej polemiki z portalem 3obieg i publikującymi tam autorami. Przedstawiam jedynie swoje przemyślenia w omawianej sprawie i to w dużym skrócie (ta problematyka jest dobrym materiałem nawet na doktorat) 🙂

Ale do rzeczy, bezspornym jest, że w sprawie dot. wykroczeń na tym etapie świadek nie może odmówić składania zeznań, czy uchylić się od odpowiedzi na pytania i to nawet wtedy, gdy udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie. Pojawia się oczywiście sygnalizowane przez Ciebie pytanie, kim jest „wezwana” osoba i jaki ma status?

Podzielam pogląd, pisałem zresztą o tym już w publikacji na wstępie, że tzw. alternatywne wezwania nie powinny w obrocie prawnym w ogóle funkcjonować. Nie tylko z uwagi na wątpliwą podstawę prawną takiego wezwania, ale właśnie brak ochrony (w zakresie przysługujących uprawnień oraz odpowiednich pouczeń), o którym piszesz.
Najprościej rzecz ujmując, abstrahując już od celów jakie sobie stawiali ich autorzy, takie wezwania ukształtowały się przede wszystkim dzięki mniejszemu formalizmowi spraw dot. wykroczeń, w których np. nie ma zakazu zastępowania dowodu z wyjaśnień obwinionego lub z zeznań świadka treścią pism, zapisków lub notatek urzędowych.
Tyle tylko, że w konsekwencji prowadzą do podważonej (choć na razie bardzo pośrednio) przez Trybunał praktyki. Mam nadzieję, że temat ten ostatecznie zostanie – jeżeli nie przez Trybunał, to przez Sąd Najwyższy – bezpośrednio zakwestionowany.

Przypadek faktycznej niewiedzy lub niepewności właściciela jest bardziej problematyczny. Pamiętaj, że prawo (art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym) mówi bowiem o obowiązku wskazania na żądanie uprawnionego organu, komu właściciel powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Jeżeli nie wskaże (niezależnie od faktycznej przyczyny) naraża się na odpowiedzialność. Jedynie, gdy wykaże, że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec, to ukarany nie zostanie. Co do zasady, sytuacja jest raczej w tym przypadku jasna.

Osobiście uważam, że w aktualnym stanie prawnym odpowiedni organ stwierdzający wykroczenie powinien wysyłać wezwanie obejmujące jedynie obowiązek podania danych kierowcy (z odpowiednimi pouczeniami, załączając dodatkowo kopię zdjęcia). Jeżeli nie udzielisz odpowiedzi, albo odpowiedź będzie wymijająca, wtedy organ może złożyć wniosek za brak wskazania sprawcy.

Ale gdy jednak otrzymasz wezwanie alternatywne, to możesz walczyć, stosując argumenty uzależnione od konkretnej sytuacji i etapu sprawy 🙂

Nie szedłbym przy tym tak daleko, że wskazanie błędnej osoby lub choćby współwłaściciela może skutkować zarzutem o popełnieniu przestępstwa fałszywego oskarżenia lub składanie fałszywych zeznań. W obu przypadkach trzeba by było wykazać umyślność działania, co nie byłoby łatwe. Poza tym jest to ewentualny czyn zabroniony, który może zostać popełniony niejako w drugiej kolejności, na skutek Twojej odpowiedzi. Tymczasem cel normy umożliwiającej uchylenia się od odpowiedzi jest tutaj inny (odpowiedzialność powinna mieć raczej charakter pierwotny). Dlatego też, to chyba nie byłby dobry trop na uniknięcie odpowiedzialności 🙂

Odpowiedz

Michal Październik 12, 2014 o 01:22

Tym razem ja dziekuje za odpowiedz 😉

Odniose sie na szybko na razie tylko do ostatniego Twojego akapitu. Cytujac art. 183. § 1. k.p.k., ze „Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe” pozwole sie nie zgodzic, ze gdzies z tego zapisu wynika, ktorego „rzedu-charakteru” mialoby to przestepstwo byc :-). Istota tutaj jest raczej mozliwosc narazenia na odpowiedzialnosc, a nie „nieuchronnosc” odpowiedzialnosci, a zatem moim zdaniem nie ma znaczenia tutaj sposob czy szanse na udowodnienie winy. Skoro udzielajac odpowiedzi, widzac na zdjeciu wspolwlasciciela i wskazujac ze mu uzyczylem pojazd narazam sie na odpowiedzialnosc za przestepstwo skladania falszywych zeznan i raczej bez znaczenia jest czy potem bedzie trudno organom wykazac czy dzialalem umyslnie czy nieswiadomie. Zeznalem nieprawde, bo nie mozna uzyczyc samochodu innemu wspolwlascicielowi, czyli udzielajac odpowiedzi moglem popelnic przestepstwo, czyli moglem narazic sie na odpowiedzialnosc za to przestepstwo. Tylko z przerazeniem patrze, ze ten zapis mozna by tak manipulatywnie wykorzystywac niemalze w kazdym przypadku wykroczenia, a chyba wlasnie go po to jakis czas temu znowelizowano, czyt. ograniczono tylko do przestepstw i przestepstw skarbowych, zeby uniemozliwic odmowy skladania zeznan w sprawach o wykroczenia. Pozdrawiam. 🙂

Gosia Wrzesień 1, 2014 o 16:33

Witam Panie Patryku,
Jak wiadomo, Straż Miejska może ukarać mandatem karnym w ciągu 180 dni od dnia wykroczenia. Co w przypadku, gdy SM przekaże sprawę Policji? Czy bieg terminu przedawnienia przerywa się, czy ma w góle odniesienie w przypadku organów Policji?
Pozdrawiam

Odpowiedz

Patryk Zbroja Wrzesień 9, 2014 o 11:20

Witaj Gosiu, 180 dni to termin na ukaranie mandatem. Jego upływ nie uniemożliwia złożenia wniosku o ukaranie w Sądzie. Karalność wykroczenia ustaje dopiero wtedy, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok. Jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia ustaje z upływem 2 lat od popełnienia czynu. To tak ogólnie. pozdrawiam

Odpowiedz

Piotr Wrzesień 22, 2014 o 19:32
Patryk Zbroja Październik 8, 2014 o 15:27

Piotrze,
Tutaj poruszam ten temat.
pozdrawiam

Odpowiedz

Michal Październik 2, 2014 o 16:24

Witaj Patryku, w Twoich komentarzach kilkukrotnie nie zgadzasz się z opiniami wyrażanymi przez kolegę Tomasz Parola na forum 3obieg. Wydaje mi się, że jednak jest tam podniesionych sporo trafnych argumentów. Wcześniej już o tym napisałem, ale powtórzę tutaj w wątku głównym. Chodzi o kwestię nieudzielenia odpowiedzi. Osobiście mam pewne wątpliwości czy rację ma Tomasz Parol twierdząc, że świadek w sprawach o wykroczenie może odmówić odpowiedzi na pytania jeżeli udzielając odpowiedzi mógłby obciążyć siebie czy swoich najblizszych, bo znam uchwałę SN, która to wykluczyła jeżeli chodzi o wykroczenia. Ale z drugiej strony owe wezwanie alternatywne w żaden sposób nie definiuje czy wzywany jest osobą obwinianą, podejrzaną czy świadkiem, a zatem choćby z tego względu można wyciągać wniosek, że brak właściwych pouczeń chroni osobę, która nie udzieliła odpowiedzi na tego typu pismo. Kolejny aspekt to nieudzielenie odpowiedzi w przypadku faktycznej niewiedzy lub niepewności. Wskazanie błędnej osoby lub choćby współwłasciciela może skutkować zarzutem o popełnieniu przestępstwa fałszywego oskarżenia 234kk lub składania fałszywych zeznań 233kk (bo nie można powierzyć/użyczyć pojazdu innemu współwłaścicielowi). Zatem w tej sytuacji wg mnie przysługuje już prawo do nieudzielenia odpowiedzi, bo w takim wypadku mamy doczynienia z narażeniem się na odpowiedzialnośś za przestępstwo. Tym bardziej trafna w komentarzu przedmówcy opinia, że: „norma art. 96 § 3 kw nie powinna być wykorzystywana do wywierania nacisku, którego celem byłoby samooskarżenie.”. To są najistotniejsze aspekty sprawy. Można przypuszczać, że dlatego też TK podważył zasadność stosowania alternatywnych wezwań. Albo SM/SG/ITD ustaliła sprawcę i karze go mandatem, albo wykluczyła winę i kieruje do świadka żadanie udzielenia odpowiedzi, za kazdym razem jednak przedstawiając przysługujące takiej osobie prawa. Nie pochwalam popełniania wykroczeń i stwarzania zagrożenia na drodze, ale z drugiej strony wydaje mi się, że organ, który próbuje karać za wykroczenia, sam powinien od początku do końca działać w pełni w zgodzie z prawem. Pozdrawiam i czekam na wyczerpujący komentarz 🙂

Odpowiedz

Justyna Październik 3, 2014 o 21:37

Bardzo fajny blog i pod nazwiskiem, co nie jest częste. Mam pytanie. A co jeśli nie pamiętam, kto prowadził samochód i wskażę dwie możliwe osoby, czyli siebie i partnera (zdjęcie jest zrobione z tyłu), który też nie pamięta? Co wtedy? Organ powinien to chyba rozstrzygnąć, a nie uchyliłam się od odpowiedzi? Pozdrawiam.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Październik 8, 2014 o 15:16

Witaj Justyno,
Dziękuję za odwiedziny na blogu i ciepły wstęp 🙂
Odpowiadając na Twoje pytanie, masz obowiązek wskazania na żądanie uprawnionego organu, komu powierzyłaś pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Jeżeli nie wskażesz (niezależnie od faktycznej przyczyny, nawet wtedy gdy nie pamiętasz) narażasz się na odpowiedzialność. Jeżeli wskażesz w sposób nieprecyzyjny, to organ będzie miał problem.
Przy braku innych dowodów uznałbym, że zdjęcie zrobione z tyłu bez możliwości ustalenia kto jest za kierownicą (np. czy kobieta czy mężczyzna), to przy Twoim oświadczeniu, trochę za mało na ukaranie za przekroczenie prędkości.
Z drugiej strony, wydaje się że nie uchyliłaś się od odpowiedzi i wskazałaś dwóch potencjalnych kierowców. Wtedy surowa treść art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń w zw. z art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym (pisałem o tym powyżej Michałowi) może mieć kłopoty z zastosowaniem 😉
Ciekawa sprawa. Sąd też będzie miał z tym problem.
pozdrawiam

Odpowiedz

Maciej Październik 6, 2014 o 10:06

Witam,
Prosze o ifnormację co w przypadku gdy auto ma 2 właścicieli. Prszychodzi wezwanie dojendego z cnih, akurat tego który nie kierował autem. odpisuje, żenie wiem kto kierował. Straz wysyła pismo, że wobec niewskazania grozi 200 zł z art 96 par.3. Jednak ten przepis mówi o obowiązku wksazania komu powierzono pojazd do kierowani lub używania. W przypadku dwóch właścicieli nie ma raczej mowy o powierzeniu lub użyczeniu pojazdu. Zatem czy moza mówić o naruszeniu art.96par.3 gdy wezwany właściciel nie wksaze komu powierzył auto gdyż zapewne prowadził auto drugi właściciciel, który po protsu korzytał ze swego prawa.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Październik 8, 2014 o 15:20

Macieju,
Jak jeden z właścicieli napisze, że nie wiesz kto kierował, to w mojej ocenie narusza art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym i za to na podstawie art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń może być ukarany. Lepiej, gdyby przedstawił sprawę – podobnie jak Justyna – że prowadził albo on, albo drugi współwłaściciel. Prawdopodobnie drugi ze współwłaścicieli również zostałby i tak wezwany.
Można oczywiście przed Sądem spróbować formalnej „językowej” linii obrony, o której wspominasz. Obawiam się, że może jednak nie być uwzględniona.
pozdrawiam

Odpowiedz

Michal Październik 12, 2014 o 01:32

No wlasnie pojawia sie w moim odczuciu dosc powazny problem prawny i byc moze nawet konflikt z Konstytucja. Wyobrazmy sobie przypadek kiedy pojazd ma kilku wspolwlascicieli, ale organ wysyla wezwanie do wskazania tylko do jednego, stawiając go w sytuacji bez wyjścia. Jakiejkolwiek odpowiedzi by nie udzieli lub zaniechał to zawsze popelnia wykroczenie, albo przestępstwo:
1) jeżeli powie, ze nie wie, bo nie jest jedynym wspolwlascicielem i pozostali mogą dysponowac wspolwlasnoscia bez jego wiedzy, to skutek jest taki, ze nie wskazal faktycznie na zadanie organu z innego powodu niż określony w art. 78 pkt 4, a zatem podlega karze z art. 96 par. 3 kw o czym piszesz Patryku wyzej
2) jeżeli odpowie, ze pojazd został uzyty, ale bez (nie wbrew 😉 ) jego wiedzy i woli przez nieznana osobe, czemu nie mogl zabobiec to jest to również składaniem fałszywych zeznan, zwlaszcza jeżeli się okaze ze kierowal wspolwlasciciel, bo przecież nie jest to osoba mu nieznana i w tym przypadku dochodzi do przestępstwa składania fałszywych zeznan 233 kk
3) jeżeli wskaze wspolwlasciiela to tez popelnia przestępstwo składania fałszywych zeznan (widziałem w sieci pisma wysylane przez Straz Miejska/Gminna, w których zawiadomiaja w takiej sytuacji, ze sprawa jest kierowana do prokuratury), bo nie możen jeden wspolwlasciciel powierzyć pojazdu innemu wspolwlascicielowi
4) jeżeli nawet wskaze wspolwlasciciela, a okaze się, ze na zdjęciu jest ktoś inny to poza fałszywymi zeznaniami 233 kk, popelnia dodatkowo przestępstwo fałszywego oskarżenia 234 kk.
I co w tej sytuacji Twoim zdaniem? Czy jest jakakolwiek metoda, aby w takiej sytuacji nie narazić się na odpowiedzialność? Nie rozwazamy tutaj sytuacji czy organy podejma sie sprawy i doprowadza do ukarania, ale hipotetycznie przy takiej konstrukcji prawa i zlej woli (jak np. w kraju Putina) cos takiego mogloby skonczyc sie przykladnym ukaraniem ofiary, nieprawdaz? 😉 Pozdrawiam.

Odpowiedz

Michal Październik 12, 2014 o 01:49

Jeszcze tylko wyjasnienie, organ jest uprawniony do zadania infromacji komu pojazd zostal powierzony do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, a zatem jezeli odpowiadamy, ze kierowal wspolwlasciciel to teoretycznie nie dosc, ze wybiegamy przed szereg, bo mamy wskazac komu powierzylismy, a nie kto kierowal, bo to ma ustalic organ, a nie my przeciez, to dodatkowo narazamy sie na odpowiedzialnosc, bo pojazd nie mogl byl byc powierzony przez jednego wspolwlasciciela innemu wspolwlascicielowi, a my mimo to probujemy tak zeznawac 😉 Nonsens jezeli trzymac sie dokladnie litery takiego prawa. 🙂

Odpowiedz

marek Listopad 5, 2014 o 13:25

No właśnie Panie Patryku co w przypadku tych kilku współwłaścicieli. PAN Michał poruszył ciekawa kwestie i widzę ze nie podjął PAN wyzwania odpowiedzi w tym temacie. Czy zatem sprawa kilku współwłaścicieli jest juz bardziej skomplikowana?

Odpowiedz

Patryk Zbroja Listopad 6, 2014 o 11:04

Witaj Marku,
Przyznaję sprawa kilku współwłaścicieli jest bardziej skomplikowana 🙂
Tak jak jednak pisałem wcześniej, temat przekracza ramy mojego skromnego bloga…
pozdrawiam

Odpowiedz

Rafał Listopad 12, 2014 o 13:10

Witam serdecznie Panie Patryku, mam taki przypadek, oboje z żoną jesteśmy współwłaścicielami jednego auta. Oboje dostaliśmy wezwania od straży miejskiej o wskazanie kierowcy i oboje nie wskazaliśmy, ponieważ mieliśmy wątpliwości co do przesłanych dokumentów, poprosiliśmy o przesłanie dokumentów homologacji fotoradaru w jakości umożliwiającej ich odczytanie, te które dostaliśmy były nieczytelne, nie było widać ani daty ważności urządzenia, ani pozostałego tekstu, słaba jakość ksero. Wezwania o wskazania kierowcy dostawaliśmy dwukrotnie, my na każde z osobna odpowiadaliśmy prosząc o rozwianie naszych wątpliwości dotyczących przesłanych dokumentów i od straży miejskiej nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi. Po pewnym czasie oboje dostaliśmy wyroki z sądu za niewskazanie kierowcy i miejsca zatrudnienia. Ja za swój wyrok zapłaciłem karę w terminie, a żona chce się odwołać od swojego wyroku. Czy w takim wypadku można skazać wyrokami dwie osoby jednocześnie? Co powinniśmy zrobić? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Listopad 13, 2014 o 18:55

Rafale,
Tak jak pisałem wcześniej. Niesamowicie „ciągnięcie mnie za język” w tej sprawie 🙂 Tematyka współwłaścicieli jest bardziej skomplikowana, żeby dobrze ją ocenić w konkretnym przypadku, musiałbym poznać pisma wysłane przez straż i Wasze odpowiedzi.
W skrócie odpowiadając na Twoje pytania:
Sąd może skazać osobnymi wyrokami dwóch współwłaścicieli.
Jeżeli uiściłeś już grzywnę i wyrok w Twojej sprawie stał się prawomocny, to rzeczywiście nie widzę za bardzo opcji jego wzruszenia.
Jeżeli chodzi natomiast o sprawę małżonki, może złożyć sprzeciw i przedstawić szczegółowo wątpliwości, które miała oraz opisać nieprecyzyjną ze strony straży korespondencję, która nie ułatwiała odpowiedzi na zadawane pytania. Może również spróbować zakwestionować uprawnienie straży do złożenie wniosku o ukaranie – a nóż trafi na Sąd, który będzie miał inny pogląd niż ostatnia „linia orzecznicza” Sądu Najwyższego 😉 Zwróćcie też uwagę na terminy przedawnienia.
To tak z grubsza…
pozdrawiam

Odpowiedz

Monika Listopad 21, 2014 o 19:46

Witam Panie Patryku.
Mam prośbę o krótką analizę mojego przypadku. Dostałam wezwanie od GITD do wskazania (lub przyznania się, że to ja prowadziłam) kto prowadził pojazd, którego jestem właścicielem i przekroczył prędkość o 53km/h. Ja nie prowadziłam, prawdopodobnie był to mąż, ale on też nie pamięta na 100%. W piśmie oczywiście jestem zastraszana konsekwencjami niewskazania osoby, która była kierowcą. Problemem jest oczywiście kwota mandatu (bo punktów nie ma ani mąż ani ja więc nawet te dodane 10 nie jest tragedią), znalazłam na jednej ze stron wzór pisma, w którym odmawiam wskazania kto prowadził pojazd i nie przyjmuję mandatu (oczywiście w tym piśmie jest mnóstwo odwołań do kodeksu i orzeczeń TK) i teraz jestem w niesamowitej kropce… czy jest sens walczyć w ogóle o anulowanie tego postępowania czy wziąć pożyczkę i płacić…
z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź

Odpowiedz

Patryk Zbroja Listopad 24, 2014 o 11:51

Witaj Moniko,
Piszę tradycyjnie bezpośrednio, zgodnie z blogową formułą 🙂
Obawiam się, że odmowa wskazania GITD, kto prowadził pojazd, spowoduje złożenie wniosku o ukaranie Ciebie (jako posiadacza pojazdu) za niewskazanie sprawcy. Można oczywiście próbować trochę powalczyć z przesłaniem zdjęcia i ewentualnie kwestionowaniem obowiązku wskazania sprawcy, skoro nie wiesz, na czym stoisz. W konsekwencji – można mieć nadzieję,że dany Sąd podzieli założenie, że obowiązek wskazania w Twoim przypadku nie mógł zostać wykonany.
To tyle, co mi przychodzi do głowy w oderwaniu od konkretnej dokumentacji sprawy 🙂
pozdrawiam

Odpowiedz

maciek Listopad 23, 2014 o 23:22

Witam,
Jak potraktować sytuację kiedy odpowiadając na wezwanie Straży Miejskiej napisałem, że nie kierowałem pojazdem, a pojazd posiada współwłaściciela (zgodnie z prawdą). Nie wymieniłem go jednak z nazwiska. Teraz otrzymałem pismo, że albo przyjmę mandat, albo zostanie skierowana sprawa do sądu o ukaranie z powodu niewskazania sprawcy. Wydawało mi się, że wskazuję sprawcę, chociaż nie imiennie. Oświadczenia ABC zignorowałem, bo przecież współwłaścicielowi nie przekazuję pojazdu. Wszystko sprowadza się do tego, że pojazdu nie mogłem przekazać. Słowo przekazać jest tu chyba kluczowe?

Odpowiedz

Patryk Zbroja Listopad 24, 2014 o 11:53

Maćku,
Tematyka współwłaściciela, tak jak wskazywałem powyżej w wcześniejszym komentarzach jest nieco szersza.
Możesz walczyć 🙂
pozdrawiam

Odpowiedz

siesko2 Listopad 26, 2014 o 10:32

witam i prosze o porade, dostałem fotke i trzy opcje zakonczenia sprawy,ale wykryłem rażące niepawidłowości w ustawieniu radaru i odpisałem do strazy gminnej,ze mieli niezgodnie z instrukcja obsługi ustawiony radar,i poprosiłem tez aby wysłali mi ksero dokumentu wystawionego przez komedanta policji ze w danym dniu mieli pozwolenie na uzycie tam foto radaru,nie odpisali nic a po roku przyszło pismo z wyrok nakazowy o wykrocznie z art,96 paragrf 3 kw jak sie moge odwołac?

Odpowiedz

Michał Listopad 26, 2014 o 20:32

witam, skorzystałem z tej strony jak i innych i w pewnym sensie się udało. najpierw dostałem zdjecie z fotoradaru umieszczonego w nie oznakowanej skodzie yeti przez strażnika gminnego. Najpierw pytanie quiz potem groźba że skierują sprawe do sądu a potem pani policjantka dała 500, oczywiście odmówiłem. Dzisiaj miałem sprawę. Sąd dał 200 bez punktów, przyjełem. leprze jak 500 czy 300 + punkty. na sąd nie działało orzeczenie trybunału a nawet sam zaczął coś tam komentować i wydrukował coś tam. Nie docierały za bardzo żadne argumenty z mojej strony że zawsze płace mandat jeśli zatrzyma mnie policja a to było wyłudzenie z nie oznakowanego auta z przerobioną iskrą. coż dziś i tak czuje się zwycięzcą! I bardzo Dziękuję:) p.s spraw z takim paragrafem na wokandzie było kilka na żadną nikt nie przyszedł co mnie dziwi… nie poddawajcie się Polacy walczcie z okupantem

Odpowiedz

monia Listopad 26, 2014 o 21:49

Witam, otrzymałam we wrześniu standardowy druk ze Straży Gminnej celem wskazania kto kierował pojazdem, ale niestety zapomniałam im odpisać i obecnie skierowano do mnie pismo(które odebrałam 25 Listopada, ponieważ nie było mnie w domu) abym stawiła się 18 listopada,celem złożenia wyjaśnień, ponieważ istnieje uzasadniona obawa że popełniłam wykroczenie art 93 par 3.
Proszę o odpowiedź:
1)czy Straż Gminna przyśle mi nowe wezwanie(w sumie powinna tak zrobić kiedy otrzyma potwierdzenie odbioru) czy od razu skieruje wniosek do sądu(wówczas mogę złożyć sprzeciw
2)na zdjęciu, które mi przysłano kieruje mężczyzna, natomiast ja mimo szczerych chęci nie umiem wskazać kto akurat kierował pojazdem, ponieważ pojazd użytkuje 3 panów
3) czy obecnie mam odpisać nie czekając na kolejne wezwanie, że nie pamiętam, kto kierował
4)czy konieczne jest stawiennictwo na takie wezwanie, gdyż straż znajduje się około 350 km od miejsca zamieszkania i czy przysługuje mi zwrot kosztów podróży oraz czy mogę zwrócić się o przesłuchanie mnie w ramach pomocy prawnej w najbliższej straży
5)a tak na koniec w proszę krotko wskazać jak wygląda przebieg takiej sprawy, dziękuję za pomoc

Odpowiedz

Bożena Listopad 28, 2014 o 19:59

Witam
Ja również, jak wielu” przedmówców”, otrzymałam „quiz” od Straży Gminnej wraz ze „wskazówkami do postępowania z otrzymaną dokumentacją”, w których to zawarta jest informacja o komunikacie TK : „Wezwany do wskazania kierującego pojazdem ma pięć możliwości…” Zamierzam wysłać im scan drogą mailową ze wskazaniem sprawcy, gdyż zależy mi głównie na tym,by jak najszybciej zapomnieć o tym incydencie:) Jednakże w e-mailu, oprócz oświadczenia, zamierzam napisać tak:
„Przesyłam oświadczenie, jednakże….
Zgodnie z komunikatem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12.03.2014 r.sygn. P 27/13
„Odnosząc się…do zarzutu niezgodności art. 96 § 3 k.w. z zasadą zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 konstytucji), Trybunał stwierdził, że nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe.”
Jest to moja odpowiedź na wycinek z komunikatu TK zawarty w Waszych „wskazówkach do postępowania z otrzymaną dokumentacją”.
Czy będzie to jakieś naruszenie przepisów z mojej strony? A co z kierowaniem spraw do sądu? Wyczytałam, że SM i SG nie może tego robić i dlatego dopiszę im również: „Poza tym straż miejska i gminna ma prawo oskarżyciela w postępowaniu sądowym, ale jedynie w stosunku do wykroczeń drogowych (a wykroczenie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń takim nie jest).” SG w wymienionych już „wskazówkach” zawarła taki to punkt:” Pisma przesłane… dołącza się do akt sprawy jako materiał dowodowy, a prawo wglądu do akt przysługuje w sądzie z chwilą, itd…” Ten ich punkt działa jak straszak na zwykłych śmiertelników:) Pozdrawiam

Odpowiedz

mariusz Grudzień 3, 2014 o 20:19

witam.
na początku roku 2014 m samochód został sfotografowany w odległości mniej niż 10 m od tzw pasów.
odezwała się do mnie straż miejska, przysłali WEZWANIE na standardowym (ich ) druku, ( ze to ja jestem sprawca, lub ktoś inny lub nie umiem wskazać ale przyjmuje mandat karny 500 zł
Samochód został sfotografowany 14 stycznia, wezwanie otrzymałem 04 lutego.
W dniu 09 lutego tak im odpisałem

ZZZZZ NNNNN , dnia 09 lutego 2014r
MMMM Kkkkkkł
BBBBBBBBBB 1/6
Kod

Urząd Miasta XXXXX
Straż Miejska

Dot: SM.5225.0078.M.14

W odpowiedzi na pismo znak j.w. informuję, że w myśl art. 1 § 2.ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń nie popełnia wykroczenia sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu.

Jeśli chodzi przejście dla pieszych na ul. Orląt Lwowskich w XXXXXXXXXX na skrzyżowaniu z ul. Niedziałkowskiego, to nie „zebra” świadczy o istnieniu przejścia dla pieszych tylko znak D-6 a powierzchnię przejścia stanowi część drogi wyznaczona znakiem poziomym P-10.

Zgodnie z załącznikiem nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach poz. 2181 Dziennik Ustaw Nr 220 z dnia 23 grudnia 2003 r. – pkt 5.2.6.3
Znak D-6 należy stosować przy wszystkich przejściach dla pieszych. Jeżeli przejście zostało wyznaczone na drodze, na której dopuszczalna prędkość pojazdów jest większa od 60 km/h lub na odcinku międzywęzłowym to należy dodatkowo stosować znaki A-16 według zasad podanych w punkcie 2.2.18 Jeżeli nawierzchnia jezdni nie nadaje się do umieszczenia znaku poziomego oznaczającego przejście dla pieszych, a istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6 umieszczając je po obu stronach drogi.

Należy zauważyć, iż zgodnie z art. 2 pkt 11 ustawy o ruchu drogowym przejście dla pieszych stanowi powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi.
Elementami konstytutywnymi zatem przejścia dla pieszych są: rodzaj powierzchni i jej przeznaczenie (kryterium materialne) oraz znaczenie odpowiednimi znakami (kryterium formalne). Przejście dla pieszych oznaczone jest znakiem D-6 „przejście dla pieszych”, oznaczającym miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi (§47 ust. 1 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych). Znak D-6 jest znakiem lokalizującym przejście, a więc miejsce umieszczenia znaku wyznacza jednocześnie miejsce, w którym należy zatrzymać pojazd w celu przepuszczenia pieszych znajdujących się na przejściu. Powierzchnia przejścia dla pieszych, tzw. zebrę (§ 88 ust. 1 cyt. Rozporządzenia)
(tak Stefański Ryszard A., komentarz, LEX 2008, Komentarz do art. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.05.108.908), [w:] R.A. Stefański, Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, LEX 2008, wyd III).

W świetle powyższych uwag, a w szczególności treści § 47 ust. 1 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych, należy uznać, iż status przejścia dla pieszych nadają pionowe znaki informacyjne: „przejście dla pieszych” (D-6) i „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów (D-6b), a znak D-6 występuje wspólnie ze znakiem poziomym „przejście dla pieszych” (P-10) (tak również Kotowski Wojciech, komentarz, ABC 2002, Komentarz do art. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U.97.98.602), [w:] W. Kotowski, Ustawa o ruchu drogowym. Komentarz praktyczny, Dom Wydawniczy ABC, 2002).
Wobec powyższego, należy przyjąć, iż kierujący w tej sprawie nie dokonał czynu zabronionego jako wykroczenie, skoro miejsce przy którym zatrzymał samochód w odległości mniejszej niż 10 m nie jest prawidłowo oznakowane jako przejście dla pieszych.

Wobec powyższego prowadzone czynności wyjaśniające należy niezwłocznie umorzyć zaś niniejszą odpowiedź traktować również jako wniosek obywatelski i sprawę niewłaściwego oznakowania ulic, w tym przejść dla pieszych i braki w oznakowaniu znakiem piniowym D-6, jako niezwykle ważną, wprost wpływającą na realne zagrożenie życia i zdrowia obywateli niezwłocznie przekazać właściwym służbom , w tym Burmistrzowi Miasta Swidwin.

W odniesieniu do oświadczeń (wzorów) jakie otrzymałem z korespondencją – pouczony o prawie do odmowy składania wyjaśnień w całości lub w części bez podania przyczyny lub do odmowy udzielenia odpowiedzi na zadawane pytania,
OŚWIADCZAM że korzystam z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania w tej sprawie.

PS
Karane grzywnami i ciężkim wiezieniem powinno być malowanie pasów bez znaków pionowych bo to zagraża bezpieczeństwu pieszych, narażając ich na kolizję z pojazdem, którego kierowca nie jest świadom istnienia przejścia gdzie te pasy są. Zarządca dróg wpycha wręcz pieszych pod nadjeżdżające samochody, których kierowcy nie zwalniają, bo nie musza , bo nie wiedza że właśnie tam pieszy przekonany o swoim prawie wejdzie im pod samochód.

Mariusz

dziś 03 grudnia 2014 w skrzynce na listy znalazłem list od straży, że wobec niewskazania sprawcy art96 par3 kierują sprawę do sadu

co o tym myślicie?? Pozdrawiam

Odpowiedz

losot Maj 4, 2016 o 10:30

USTAWA z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych Dz. U. z 2013 r. poz. 1383, z 2014 r. poz. 486, z 2015 r. poz. 1335.
Art. 11. 1. Do zadań straży należy w szczególności:
2) czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego – w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym; tj.[art.129, art.131 upord, § 14 i 15 Rozporzadzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lipca 2008 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz. U. Nr 132, poz. 841; zm.: Dz. U. z 2009 r. Nr 25, poz. 153, Nr 196, poz. 1518, Nr 226, poz. 1836) z póź. zm.]
2. W związku z realizowanymi zadaniami określonymi w ust. 1 i art. 10, straży przysługuje prawo do obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych w przypadku, gdy czynności te są niezbędne do wykonywania zadań oraz w celu:
1) utrwalania dowodów popełnienia przestępstwa lub wykroczenia;
2) przeciwdziałania przypadkom naruszania spokoju i porządku w miejscach publicznych;
3) ochrony obiektów komunalnych i urządzeń użyteczności publicznej.
3. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, sposób wykonywania czynności, o których mowa w ust. 2, uwzględniając potrzebę zapewnienia skuteczności obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych, a także potrzebę respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka.- tj.[Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2009 roku w sprawie sposobu obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych przez straż gminną (miejską)Dz.U. 2009 nr 220 poz. 1720, funkcjonariusze realizują uprawnienie do rejestrowania zdarzeń przy pomocy środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych, zgodnie z § 1 w/w rozporządzenia.]
Zatem nie ma podstawy prawnej do wykonania kontroli ruchu drogowego przy użyciu środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych.
Należy także nadmienić, że nie jest możliwe nakładanie grzywien w drodze mandatu karnego za wykroczenia ujawnione przy pomocy środków technicznych obrazu zdarzeń w miejscach publicznych z uwagi na fakt, iż tego rodzaju ujawnienie wykroczenia nie mieści się w grupie przesłanek umożliwiających nałożenie mandatu karnego, określonych w art. 97 par. 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. i należy podkreślić, że nie dotyczy ono jedynie strażników gminnych (miejskich), lecz wszystkich organów uprawnionych do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego.

Odpowiedz

Rafał Grudzień 12, 2014 o 01:40

Witam serdecznie,
Mam pilne pytanie, otrzymałem (zawycieraczkowca) wezwanie do stawienia się w charakterze świadka od SM za zaparkowanie na miejscu dla inwalidów. Moje pytanie dotyczy nieprawidłowości oznakowania takiego miejsca. Występował tam znak D-18a wraz z tabliczką T-27, jednakże bez żadnej koperty, czy miejsca wyszczególnionego do parkowania. Jest to stary, zniszczony parking osiedlowy, czy mogę powoływać się na nieprawidłowe oznakowanie ?

Odpowiedz

Rafał Grudzień 19, 2014 o 22:17

Witam serdecznie
Na wstepie bardzo chciałbym podziekować za wyczerpujace informacje. Chciałbym uzyskać od Pana odpowiedz na jedna kwestie – bo do końca nie zostało to tu omówione w kontekcie wyroku SN.
„straż ma prawo oskarżyciela w postępowaniu sądowym, ale jedynie w stosunku do wykroczeń drogowych (a wykroczenie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń takim nie jest),”
Moja zona wspólwlasciciel pojazdu dostala wezwanie zeby powiedziala komu powierzyła pojazd…tym razem nie jest to sprawa radarowa, ale za złe parkowanie – w nocy podczas snieżycy na postoju dla taxówek.. ale mniejsza o to.. zdarzeni emialo miejsce 6 grudnia 2013.
Nie ragowała na wezwanie i dostalismy dzis wyrok nakazowy za 96 par 3 gdzie z wnioskiem o ukaranie wystepuje straż miejska. Wyrok wydał SSR Beata Machowska Nowak.
Chce napisac sprzeciw dla zasady własciwie pytanie czy jest juz formalna ocena czy SM moze wystepowac z wnioskiem o ukaranie? Jak zona jako wspolwlasciciel pojazdu ma wskazywac kto rozporzadzl pojazdem ? czy ten obowiazek nie powinen spoczywac na wlascicielu?
Prosze o odpowiedz

Odpowiedz

Rafał Grudzień 21, 2014 o 19:19

Panie Patryku – własnie doczytałem ze temat z SN i oskarzeniem jest nieaktualny.. http://www.odszkodowaniepowypadkublog.pl/mandatach-niewskazanie-sprawcy/
Zastanawiam sie czy wobec tego składanie sprzeciwu ma sens bo chyba zostaly by tylko oparcie sie o kwestie współwłaścicielstwa i donoszenia na siebie /członka rodziny
Popelniłem dokument:
Na zasadzie art. 506 § 1 k.p.k. wnoszę sprzeciw od wyroku nakazowego Sądu Rejonowego dla Warszawy V. Wydział Karny w Warszawie z dnia 28 listopada 2014, doręczonego mi dnia 19 grudnia 2014 i wnoszę o rozpoznanie sprawy na zasadach ogólnych.
Uzasadnienie:
1) Art. 20 § 3 Kodeksu postępowania w sprawach wykroczeń stanowi: Do obwinionego stosuje się odpowiednio art. 74 § 1 i 2, art. 75, 76 i 175 Kodeksu postępowania karnego. Tak więc jako osoba obwiniana nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść
2) Nie otrzymałam przed wezwaniem żadnego mandatu , ani informacji który uprawomocniałby jakiekolwiek roszczenia straży miejskiej w stosunku do mojej osoby
3) Jestem WSPÓŁWŁASCICIELEM pojazdu marki Toyota o nr rejestracyjnym WN 35971 a nie włascicielm i w związku z Art 78 ust. 4 i 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym żądania Straży Miejskiej są tylko i wyłącznie sposobem na alternatywne wysyłanie zawiadomień . Ponieważ WSPÓŁWŁAŚCICIEL pojazdu, nie jest władny użyczać pojazdu innym współwłaścicielom, a nie musząc być użytkownikiem pojazdu nie musi dysponować ani wiedzą, ani wyrażać zgodę na jego użytkowanie przez innych współwłaścicieli. Nie ma zatem podstaw prawnych zarówno kodeksowych, ani wymienionych w ustawie, by karać współwłaściciela za niewskazanie, bowiem takiej instytucji prawnej ustawy te nie przewidują.

Poradzi mi Pan czy warto jest „bić sie dalej” ?

Odpowiedz

Jerzy Grudzień 25, 2014 o 23:38

Zapoznałem się z powyższymi wpisami i Pana Patryka komentarzami,a sam aktualnie jestem w sporze sądowym apelacyjnym II instancja za nie wskazanie(a do obecnej apelacji była decyzja o umorzeniu postępowania,potem zażalenie S.G. do S.O.na to postanowienie i ten sam sąd wydał wyrok skazujący)
Kwestia jest taka:
1/ czy S.G.może wszczynać a priori a tym jest quiz postępowanie z art.92a a zarazem w tym samym czasie z art.96.par3?
2/Jeśli ustalił sprawcę z art92a a tak było w moim przypadku (żona) i skierowali do sądu wniosek o ukaranie bo przekroczyli termin zawity ,więc OK, żona zapłaciła grzywnę sądową,ale później też skierowali do sądu wniosek na mnie za nie wskazanie (ja właściciel a żona współwłaściciel) bo pierwszy tłumaczyłem się w S.G po ich piśmie i obecnie toczę (czekam na termin) bój w sądzie okręgowym.De facto cały proces pozasądowy jest przerzucany przez S.G na obywatela(quiz) a oni w ciepełku drukują sobie na zasadzie kopiuj/wklej-paranoja!
3/jak to się ma do treści wyroku T.K. cyt,,W wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12.03.2014r Trybunał orzekł ,, Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia”.
I t treści Uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30.09.2014r Sygn.akt I KZP 16/14 (Zasada Prawna) sędziowie stwierdzili . ,, To znaczy, że organ straży miejskiej, podobnie jak organ Policji, po odmowie właściciela (posiadacza) pojazdu wskazania, kto kierował pojazdem w momencie zarejestrowania przez fotoradar przekroczenia dopuszczalnej prędkości, kończy postępowanie mandatowe o popełnienie wykroczenia określonego w art. 92a k.w. i wszczyna postępowanie mandatowe o popełnienie wykroczenia określonego w art. 96 § 3 k.w.”.
Z logiki wywodu jasno wynika że organ może TYLKO wszcząć postępowanie mandatowe w stosunku do sprawcy wykroczenia drogowego określonego w art.92a K.W. -ALBO, gdy nie może tego sprawcy ustalić w postępowaniu wyjaśniającym nie ,,szuka” już sprawcy i odwołuje się do art.96 par.3 K.W. wszczynając postępowanie mandatowe wobec osoby zobowiązanej do wskazania osoby kierującą pojazdem POD WARUNKIEM ODMOWY właściciela wskazania .
Ja to rozumiem że nie może być prowadzone równolegle dwa postępowania w sprawie,bo zadaniem głównym organu jest wykrycie sprawcy wykroczenia drogowego a nie tego co nie wskazał tak na wszelki wypadek,a jak wykrył to NIE MA art.96 lub odwrotnie-któreś z tych postępowań MUSI!(??) być zakończone aby wszcząć drugie z innego paragrafu.
Za komentarz Pana Patryka już po świętach będę wdzięczny
Dziękuję.

Odpowiedz

Ala Styczeń 29, 2015 o 23:12

Witam.
Bardzo fajny blog. Moze mi też by Pan cos poradzil?
Kolega prowadzi firmę. Auto pożyczyła małzonka i dostali ze strazy pismo. Zona odebrala wezwanie, nie zaplacila 200zl i ńie odpow. na ich pismo. Po jakimś czasie otrzymali wezwanie na zaplate 500zl za niewskazanie sprawcy.
Wlasviciel pojazdu odpow. ,ze nie wie kto prowadzil auto ( fotka przeslana na e-mail jest niewyraźna). Dziś otrzymał inf. , że za niewskazanie sprawcy jego sprawa trafi do sądu.
Co mamy zrobić teraz? Jakie grożą koledze konsekwecje, bądź grzywny w najgorszym razie?
Pozdr. Ala

Odpowiedz

Jan Marzec 4, 2015 o 18:58

Witam,

Spotkała mnie dość dziwna sytuacja. Otrzymałem quiz BC za przejechanie na czerwonym świetle pewnego grudniowego dnia zeszłego roku. Sęk w tym, że nie było mnie tego dnia (i kilka wstecz i później) w kraju. Byłem w delegacji. Ponadto nie udzieliłem pisemnej, ani ustnej zgody na użytkowanie mojego samochodu komukolwiek. Żona zarzeka się, że nim nie jeździła w tych dniach, bo ma swój drugi (mniejszy) i jeździ nim tylko po mojej wyraźnej zgodzie. Sąsiedzi też czasami biorą od nas wolne auto w sytuacjach awaryjnych (dość często im się psuje), ale wtedy wyrażam na to chociażby ustną zgodę. Jeśli mam odpisać SM zgodnie z prawdą to mogę tylko napisać, że nie udzieliłem na ten czas komukolwiek zgody na użytkowanie auta i że na pewno nie kierowałem nim ja. Jakich skutków takiego oświadczenia mogę się spodziewać? Nikt nie przyznaje się w domu do jazdy samochodem w tym czasie. Co mi grozi za to, że nie dałem upoważnienia i co grozi innym za skorzystanie z mojego auta bez mojej zgody i dokonanie wykroczenia w takiej sytuacji?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Maciej Marzec 5, 2015 o 08:36

Co z tymi współwłaścicielami?
Wykroczenie było w maju 14r. SM w Warszawie.
Jeżdżę najczęściej z żoną autem, raz ja raz ona, jak akurat wypadnie. Przyszedł quiz po kilku miesiącach do żony, jako pierwszego właściciela (ja jestem współwłaścicielem), wypełniła zgodnie z prawdą, że nie pamięta kto prowadził auto, że rozumie że zdjęcia nie mają obowiązku przesłać, ale ono bardzo by pomogło w udzieleniu odpowiedzi. Po wielu miesiącach, kilka dni temu, otrzymała wezwanie jako podejrzana o niewskazanie, na wyjaśnienia.
Co może na tym przesłuchaniu ją czekać? Jak zachować się powinna w przypadku, gdy nie użyczała nikomu auta. Mogła prowadzić, ale równie dobrze mógł prowadzić współwłaściciel, lub mógł on użyczyć komuś auto?

Odpowiedz

Losot Marzec 5, 2015 o 13:42

Korespondencyjne wezwanie do udzielenia informacji o osobie użytkownika samochodu, ma charakter pozaprocesowy gdy tymczasem, zgodnie z, art 7 konstytucji RP organy władzy publicznej (w tym także Straże Miejskie/Gminne) obowiązane są działać na podstawie i w granicach prawa. Nie sposób zatem wyprowadzać niczyjej odpowiedzialności za jakiekolwiek wykroczenie, jedynie z faktycznych działań tych organów.
W realiach sprawy dotyczącej naruszenia przepisów przez kierującego samochodem zarejestrowanego, np. z tyłu, przez fotoradar właściciel pojazdu byłby w pierwszej kolejności świadkiem mogącym mieć potencjalną wiedzę o tożsamości kierującego. Jako świadek mógłby się zaś powołać na prawo do odmowy zeznań, gdyby naraziłoby to jego lub osobę najbliższą na odpowiedzialność karną co wynika z art. 183 kpk w zw. z art. 41 § 1 kpw. W sytuacji przewidzianej w art. 183 § 1 kpk świadek nie ma zaś obowiązku oświadczać, dlaczego odmawia odpowiedzi. Dotyczy to także świadka, który przez udzielenie odpowiedzi zgodnej z prawdą w danej sprawie może skierować przeciwko sobie ściganie (SN IV KR 313/74, OSPiKA 1978, z. 9, poz. 153). Sytuacja taka mogłaby mieć miejsce np. w wypadku gdyby był sprawcą ujawnionego wykroczenia drogowego, a w chwili jego popełnienia obowiązywał go prawomocny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, lub kierowałby pojazdem w stanie nietrzeźwym.
W polskim orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, przyznające prawu do obrony szeroki zakres, jako okoliczności uchylającej odpowiedzialność, także za przestępstwo składania fałszywych zeznań (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, OSNKW 1991/10-12/46, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r. I KZP 4/07, OSNKW 2007/6/45, OSP 2008/3/29, Biul.SN 2007/4/18, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r., I KZP 26/07, OSNKW 2007/10/71, Prok. i Pr.-wkł. 2007/12/9, OSP 2008/4/46, Biul. SN 2007/9/13). Analiza tych przełomowych dla analizowanego zagadnienia orzeczeń wskazuje na trafną tendencję ku znacznemu poszerzaniu granic prawa do obrony jako szczególnego rodzaju kontratypu zachowania w ramach uprawnień, mającego swoje umocowanie w przepisach ustawy zasadniczej (art. 42 ust. 1) oraz regulacjach zawartych w Kodeksie postępowania karnego (art. 6, art. 74 § 1 i art. 175 § 1 k.p.k.).
Należy podzielić pogląd, wyrażony w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r. (I KZP 26/07, OSNKW 2007/10/71), zgodnie z którym działanie w warunkach wskazanego kontratypu nie jest uzależnione od formalno-procesowego statusu osoby sprawcy, ale wynika z obiektywnie istniejących okoliczności, tj. samego faktu popełnienia przestępstwa, stanowiącego źródło uprawnień, służących realizacji prawa do obrony. Stanowisko to jest aprobowane przez większość przedstawicieli doktryny (zob. glosy do wspomnianej uchwały Sądu Najwyższego: M. Filara, OSP 2008/4/46, A. Lacha, System Informacji Prawnej LEX 2008, nr 298949 oraz Sz. Stypuły, M.Prawn. 2008/15/834-837) i jest aktualne także na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenia. Wykładnia prokonstytucyjna przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia nakazuje potwierdzić występowanie takich samych standardów prawa do obrony w postępowaniu prowadzonym na podstawie przepisów tego Kodeksu, tym bardziej, że przepis art. 4 k.p.w., na wzór art. 6 k.p.k., wprowadza zasadę prawa do obrony, natomiast art. 20 § 3 k.p.w., w zakresie praw obwinionego, nakazuje stosować odpowiednio art. 74 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 175 k.p.k., tj. przepisy, z których wywodzona jest ustawowa podstawa dla obowiązywania kontratypu prawa do obrony na gruncie postępowania karnego. Z tego względu składanie fałszywych zeznań nie może być uznane za przestępne, jeżeli zeznania te dotyczą okoliczności istotnych dla realizacji prawa do obrony w postępowaniu o wykroczenie. Zapewnienie realności prawa do obrony oskarżonego wymaga uznania jego zachowania za działanie w warunkach uchylających bezprawność, niezależnie od faktu, że w trakcie składania relacji procesowych nie posiadał statusu obwinionego. Istotne jest bowiem to, że okoliczności, których dotyczyły składane przez niego zeznania, wskazywały bezpośrednio na dokonanie przez niego wykroczenia. Trzeba też podkreślić, że aktywna postawa w toku postępowania i decyzja o złożeniu fałszywych zeznań najpełniej realizowały prawo do obrony, albowiem odmowa składania zeznań i milczenie, mogłyby implicite zostać odebrane przez organy ścigania jako zatajenie własnego sprawstwa, powodując skoncentrowanie czynności wyjaśniających na osobie oskarżonego.
Chociaż w polskim systemie prawnym wykroczenia stanowią odrębną od przestępstw kategorię czynów karalnych, to jednak w wyniku ewolucji jej ujęcia nastąpiło poszerzenie katalogu wykroczeń, tradycyjnie postrzeganych jako naruszenia o charakterze administracyjnym, o czyny, uznawane dotychczas za przestępne, w szczególności o tzw. czyny przepołowione, które od przestępstw odróżnia jedyne znamię ilościowe (zob. A. Marek, Prawo wykroczeń, Warszawa 2008, s. 30-33), wskazujące na mniejszy ciężar gatunkowy (społeczną szkodliwość) tego rodzaju czynów, stanowiący zasadniczą swoistą róznicę między wykroczeniem a przestępstwem. Zbliżenie charakteru przestępstw i wykroczeń zdeterminowało także podobne uregulowanie zasad odpowiedzialności oraz jej ram formalno-procesowych, tj. przede wszystkim wprowadzenie w związku z art. 237 ust. 1 Konstytucji RP sądowego modelu odpowiedzialności za wykroczenia. Pozwala to na uznanie, że odpowiedzialność za wykroczenie stanowi rodzaj odpowiedzialności karnej, chociaż o zredukowanych konsekwencjach prawnych (zob. A. Marek, System prawa karnego. Zagadnienia ogólne. Tom I, pod red. A. Marka, Warszawa 2010, s. 46; por. T. Grzegorczyk, W. Jankowski, M. Zbrojewska, Kodeks wykroczeń. Komentarz, red. T. Grzegorczyk, Warszawa 2010, s. 20, gdzie odpowiedzialność za wykroczenia ujmowana jest jako odpowiedzialność karna sensu largo), co z kolei uzasadnia stosowanie jednakowych standardów w zakresie prawa do obrony. Należy ponadto zauważyć, że na gruncie art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, pojęcie postępowania karnego ma znaczenie swoiste, oznaczające wszelkiego rodzaju postępowanie o charakterze represyjnym, w tym także postępowanie w sprawach o wykroczenia (zob. W. Wróbel, Konstytucyjne prawo do obrony w perspektywie prawa karnego materialnego (w Węzłowe problemy prawa karnego, kryminologii i polityki kryminalnej. Księga pamiątkowa ofiarowana Profesorowi Andrzejowi Markowi, red. V. Konarska-Wrzosek, J. Lachowski, J. Wójcikiewicz, Warszawa 2010, s. 215-216; Cz. Kłak, Czynności wyjaśniające w sprawach o wykroczenia a ochrona praw człowieka, Prokuratura i Prawo 2008, nr 10, s. 83).
Mając na uwadze powyższe rozważania należy stwierdzić, że brak jest postaw ku temu, by na gruncie postępowania w sprawach o wykroczenie przyjmować węższy zakres realizacji zasady braku obowiązku oskarżania samego siebie , niż ten, który został ukształtowany przez orzecznictwo na płaszczyźnie postępowania karnego. Uznanie doniosłości dla realizacji prawa do obrony już samego faktu popełnienia czynu zabronionego, wypełniającego znamiona wykroczenia, implikuje bezkarność jego sprawcy za przestępstwo składania fałszywych zeznań w zakresie wszelkich informacji składanych organom władzy publicznej, o ile tylko celem składania fałszywych zeznań jest uniknięcie samooskarżenia.
Na powyższe stanowisko nie ma wpływu obecna treść przepisu art. 183 k.p.k. Związany jest on bowiem z innym zagadnieniem prawnym, tj. z przyznaniem świadkowi uprawnienia do uchylenia się do odpowiedzi na dane pytanie. Nawet jeśli traktować ten przepis jako wyjątkowy, a zatem obligujący do literalnego stosowania, to jednak dotyczy on tylko jednej z form realizacji prawa do obrony, które to in extenso stanowi okoliczność uchylającą bezprawność. Z tego względu nie wydaje się ani racjonalne, ani celowe, zakreślanie granic tego kontratypu przez pryzmat przepisu o charakterze wyjątkowym, regulujący jedynie pewien wycinek sfery prawa oskarżonego do obrony.
Trzeba także zwrócić uwagę, że podążając za literalnym brzmieniem przepisu (za czym opowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z 30 listopada 2004 r. sygn. I KZP 26/04) na powyższe uprawnienie, świadek może powołać się w wypadku zadania mu pytania, a więc przesłuchania. Tego zaś, zgodnie z obowiązująca procedurą art. 40 § 2 kpw nie przeprowadzi się korespondencyjnie. Stanowczo podkreślić należy, że korespondencyjne wzywanie właścicieli pojazdów, o nadesłanie oświadczeń określonej treści (względnie złożenie ich ustnie, w trybie innym, niż przesłuchanie) nie jest formą postępowania dowodowego, usankcjonowaną przepisami kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, a zgodnie z treścią art. 39 § 4 kpw nie może zastępować dowodu z przesłuchania świadka lub obwinionego.
Tymczasem z treści wezwań alternatywnych do właścicieli pojazdów, wprost wynika, że nie dotyczy ono przesłuchania w charakterze świadka, z czym łączą się określone uprawnienia i obowiązki. Ma to o tyle ważne znaczenie, że w żadnym z pouczeń dołączonych do wezwań Straży Miejskiej/Gminnej, adresat nie zostaje właściwie pouczony o prawach i obowiązkach świadka – w tym m. in. o prawie do odmowy zeznań, a treść pouczeń jest wadliwa i niepełna.
Obwinionemu nie wolno aprobować tego rodzaju postępowania, służącego opacznie rozumianemu „upraszczaniu” postępowań i niweczącemu prawo do obrony. Straż Miejska/Gminna działając jako oskarżyciel publiczny ma w przypisanym sobie zakresie kompetencji działać w celu ustalania i karania sprawców wszystkich wykroczeń, nie zaś dokonywać selekcji tych, w których łatwiejsze od prowadzenia czynności wyjaśniających co do istoty zdarzenia, wydaje się „zastępcze” ukaranie właściciela pojazdu.
Skoro zatem właściciel mógł mieć wiedzę na temat ujawnionego wykroczenia drogowego, to obowiązkiem Straży Miejskiej/Gminnej w pierwszej kolejności jest przesłuchanie właściciela na tę okoliczność i dążenie do ustalenia sprawcy wykroczenia. W szczególności w sytuacji braku odpowiedzi na wystosowane do właściciela pismo. W toku tego przesłuchania przysługiwałyby mu podstawowe gwarancje procesowe, w tym prawo odmowy składania zeznań w określonych przepisami okolicznościach. I gdybym odmówił wykonania obowiązku nałożonego art. 78 ust. 4 prd, korzystając z owych gwarancji, jego zachowanie nie byłoby bezprawne i nie istniałyby żadne przesłanki do prowadzenia przeciwko niemu postępowania o wykroczenie z art. 96 § 3.
Dopiero gdyby w toku przesłuchania świadka mogąc korzystać ze wszystkich przysługujących gwarancji procesowych bezzasadnie odmówił by wypełnienia obowiązku informacyjnego, albo nie stawił się na przesłuchanie bez usprawiedliwienia i nie złożył wniosku w trybie art. 40 kpw, istniałyby przesłanki uprawdopodabniające popełnienie czynu z art. 96 § 3 kw.
Dlatego m. in. wadliwym jest wariantowe wzywanie właściciela pojazdu w charakterze świadka wykroczenia drogowego, jego sprawcy, albo podejrzanego o czyn z art. 96 § 3 kw. Jednocześnie.
O wykroczeniu przeciwko art. 96 § 3 przez właściciela pojazdu odmawiającego podania ww. informacji, można mówić tylko wtedy gdy odmowa taka nastąpiłaby w toku przesłuchania, prowadzonego zgodnie z wymogami procedury. Przy czym procedura wykroczeniowa nie zna instytucji odstąpienia przez organ od przesłuchania świadka, nawet jeżeli wiązałoby się ono z nadmiernymi trudnościami (jak ma to miejsce w wypadku odebrania wyjaśnień od osoby podejrzanej). I z tego powodu, w niniejszej sytuacji nieprawidłowym jest założenie, że można tym samym pismem i to niejako „automatycznie” wezwać kogokolwiek w charakterze świadka lub podejrzanego czyn z art. 96 § 3. Należy też dodać, że skoro w opisanych warunkach nie mogło zaistnieć wykroczenie z art. 96 § 3 to tym samym brak jest uzasadnionych podstaw do sporządzenia wniosku o ukaranie i nie mógł znaleźć zastosowania przepis art. 54 § 7 kpw (dotyczący odstąpienia od przesłuchania podejrzanego), co błędnie czynią Straże Miejskie/Gminne.
Wobec powyższego należy uznać, że brak jest jakichkolwiek podstaw faktycznych, do obwinienia właściciela pojazdu o popełnienie wykroczenia z art. 96 § 3 jeżeli nie można wykazać jego sprawstwa. Działania Straży Miejskiej/Gminnej prowadzące do skierowania wniosku o ukaranie należy określić jako niewystarczające i nietrafne.
Skoro zaś brak jest danych potwierdzających popełnienie czynu zabronionego Sąd powinien odmówić wszczęcia postępowania w takiej sprawie sprawie.
Finalnie też, zgodzić się należy, że wykładni przepisów należy dokonywać również z uwzględnieniem słusznych interesów obywateli i całości społeczeństwa nie zaś interesu Straży Miejskiej/Gminnej. Która jak to wykazano na wstępie prowadzi często czynności w sprawie w sposób nieprofesjonalny i niezgodny z przepisami kpow, naruszając m. in. jedno z fundamentalnych uprawnień obywatelskich, jakim jest prawo do obrony.

Odpowiedz

Paweł Marzec 11, 2015 o 09:37

Witam Patryku

11 marca 2014 dostałem Qviz od Straży Gminnej i nie było by nic dziwnego gdyby nie fakt że tego dnia fotoradar stał w zupełnie innym miejscu. Ustaliłem to sam sprawdzając harmonogram pracy fotoradaru. Zadzwoniłem więc do komendant i okazało się że mieli jak się wyraził ” błąd Drukarki” i wszystkie zdjęcia były wysłane z miejscowości X a nie Y(gdzie w rzeczywistości stał). Poinformowałem go przy tym że w takim razie uważam to zajście za próbę wyłudzenia ode mnie danych i pieniędzy. Na tym sprawa się skończyła aż do 5 września 2014 kiedy dostałem postanowienie Sądu Rejonowego, jest w nim informacja o odmowie wszczęcia postępowania w mojej sprawie. Nawet się ucieszyłem że sprawa się skończyła. Jakież było moje zdziwienie kiedy 20 listopada 2014 dostałem (z tego samego Sądu) Wyrok Nakazowy, w którym uznano mnie winnym wykroczenia z art. 96 paragraf 3 kw. Od wyroku napisałem sprzeciw i 10lutego br miałem pierwszą sprawę, na której sędzia ewidentnie próbowała mi zasugerować żebym jednak się przyznał. Osobiście poinformowałem że nie wiem kto prowadził mój samochód bo ja w tym czasie byłem w pracy a ze zdjęcia niestety nie widać kto siedzi za kierownicą. Sprawa został przeniesiona na dzień 12.03 br. Bo ma się stawić Strażnik Gminny, który miał Problem Z Drukarką.
Moje pytanie jest takie czy ewentualnie może teraz po upływie jechać ze mną kolega i to on powiedzieć że prowadził auto i właśnie mu się przypomniało, a klucze od auta dostał od mojej żony???

Odpowiedz

Łukasz Marzec 17, 2015 o 15:08

A co gdy powiedziałem, że kilka osób korzysta z auta i nie jestem w stanie ustalić kierowcy a zdjęcie mam z tyłu zrobione. SM skierowała sprawę do sądu, przegrałem i nałożyli na mnie mandat? Co teraz? Ile mam na odwołanie? I jak wybrnąć?

Odpowiedz

Tomasz Marzec 23, 2015 o 22:58

Witam Patryku. Mam pytanie. Jestem po 3 pismach według wzoru z serwisu 3obieg.pl – Anuluj Mandat. Wysyłałem wnioski o: 1. Umorzenie aktualnego postępowania mandatowego (składany po otrzymaniu wezwania ABCD), 2. Sprzeciw i wniosek o umorzenie postępowania (składany w terminie 7 dni po otrzymaniu wyroku nakazowego), 3. Wniosek o umorzenie do sądu (na rozprawę).
Sąd przeprowadził proces i zupełnie zlekceważył mój wniosek o umorzenie, gdzie powoływałem się zgodnie z rekomendacją 3obieg.pl na wyrok TK. Teraz ma 7 dni na wniesienie apelacji (do 30 marca). Sprawa dotyczy grzywny w wysokości 500 zł za przejazd na czerwonym świetle zarejestrowany przez fotoradar. W procesie odmawiałem zeznań powołując się jedynie w pismach na brak uprawnień straży miejskiej do wysyłania mi wezwań ABCD i wnoszenie do sądu o ukaranie.
Co sugerowałbyś w moim przypadku? Czy można Cię zainteresować swoim przypadkiem? Z góry dziękuję za wszelką pomoc i komentarz.

Odpowiedz

bartek Marzec 24, 2015 o 23:11

Cześć.
Czytam sobie tutaj o wezwaniach jakie otrzymujecie od ITD i straży wszelkich.Ja równiez 2 takie wezwania (od ITD) do wskazania otrzymałem ponad rok temu i jedno od Straży Gminnej .Powiem Wam że metody są dwie.Obie wprowadziłem w życie.:)
Pierwsza nic nie odpisywać,wezwanie zostawić w koszu.Tak stało sie z wezwaniami od ITD.Nikt więcej nie napisał do mnie.Sprawa przeterminowana.6 miesięcy minęło.
Druga metoda,również wprowadzona w życie.Wskazać kierującego.Krystian Kowalski.Zamieszkały Chicago (dokładny adres proszę sobie ustalić na mapie google).
Koniec tematu.Wskazany sprawca? Wskazany.Wprowadziliście kogoś w błąd?Nigdy w życiu Krystian to Wasz stary znajomy który od czasu do czasu przyjeżdża do Polski i pożyczacie mu auto.Na prawdę działa.

Odpowiedz

Łukasz Marzec 25, 2015 o 14:10

Pisałem wyżej nad Tomkiem ale cisza. Mam podobny temat do niego. Ja napisałem dodatkowo, że autem porusza się więcej osób i nie jestem w stanie wskazać kto wtedy kierował a nie chcę poświadczać nie prawdy. W odwołaniu powołałem się na brak uzasadnienia z ich strony i zażądałem od nich napisania mi na jakiej podstawie zostałem ukarany za nie wskazanie sprawcy skoro sprawy w których nie ma jednoznacznego dowodu skazującego mnie powinny być rozpatrywane na moją korzyść.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Marzec 25, 2015 o 14:21

Wybacz Łukaszu, ale niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na każdy komentarz pod tym artykułem.
Tym bardziej, że większość z nich zasługuje na odrębną analizę i opinię prawną.
Tyle tylko, że tego typu czynności przekraczają ramy mojego bloga.

Jeżeli jesteś zainteresowany komercyjną poradą proszę Ciebie o bezpośredni kontakt mejlowy.

pozdrawiam
Patryk Zbroja

Odpowiedz

Darek Maj 4, 2015 o 23:29

Dobry wieczór!
Moja sprawa wygląda następująco:
w styczniu br. do firmy w której pracuję przyszło pismo polecone od SM które nakłada właścicielowi obowiązek wskazania kierującego pojazdem zarejestrowanym na ww. firmę w dniu 12-09-2014r. około godziny 14:58 na ul. Głowackiego. Jest to ulica z zakazem wjazdu oprócz pojazdów zaopatrzenia w godzinach od 18-11. Jestem zaopatrzeniowcem tego terenu i nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek wjeżdżał w tą ulicę po godzinie 11-ej więc uderzam do SM. Na miejscu okazuje się, że ich dowodami są zdjęcia osoby prywatnej i mają nawet film z materiałem wszystkich aut pozostawionych w tym miejscu w danym dniu i godzinie od życzliwego obywatela. Postanowiłem odwrócić się na pięcie i cała sprawę odwlekać, oczywiście nie przyznając się do winy ani nie podając swoich danych. 2 miesiące temu przyszło kolejne pismo od tej samej SM które nakazuje wskazać kierowcę tego samego pojazdu ale już nie tylko we wrześniu ale i w listopadzie i pod koniec grudnia, wszystkie daty wskazują że podejrzenie wykroczenia jest po godzinie 11-ej. Dalej postanowiłem nie odpisywać. No i kolejne pismo przyszło dzisiaj już bardziej szczegółowe, opis pisma zmienił się o tyle do poprzedniego, że na podstawie złożonych zeznań i zebrania materiału dowodowego świadka (osoby prywatnej) istnieje podejrzenie popełnienia wyżej opisanych wykroczeń. Nie wskazanie osoby kierującej grozi nałożeniem grzywny na podstawie art 96 paragraf 3.

W związku z powyższym proszę o podpowiedź?
Zamierzam razem z właścicielem pojazdu wystosować pismo, że nie jesteśmy w stanie ustalić osoby prowadzącej w tych dniach o podanej przez nich godzinie. Uzasadnimy swoją odpowiedź faktem, że zaopatrujemy to miejsce jedynie w dozwolonych godzinach tj miedzy 10-11tą.
Czy dobrze będzie zapytać SM o legalność, homologację urządzenia które zarejestrowało ww. wykroczenie.
Jak ma pan jakieś sugestie to proszę o podpowiedź.
Serdecznie pozdrawiam!!

Odpowiedz

Daniel Maj 14, 2015 o 13:21

Witam,

Panie Patryku Zbroja.
Mam konkretne pytanie, ponieważ czytając postanowienie Sygn. akt V KK 378/13 z dnia kwietnia 2014 r dotyczące art. 96 § 3 kw. (jeśli jest nowsze postanowienie, prośba o wskazanie – prawo to dla mnie magia…).

2 marca 2015r dostałem od straży gminnej pismo alternatywne które się zaczyna od :
– proszę o wskazanie w terminie 7 dni od otrzymania żądania komu użyczyłem samochód.
(nie prowadzę ewidencji … a z samochodu korzysta również rodzina i bliscy znajomi).

Ze zdjęcia z fotoradaru nie da się wywnioskować kto użytkował samochód, mandat jest dość spory a winnego nie ma.
W internecie znalazłem wniosek o umorzenie postępowania i wysłałem ten wniosek na wskazany adres przez straży gminną, drogą elektroniczną.
Po miesiącu zadzwoniłem do straży gminnej pytając o status mojego wniosku i czy otrzymali ode mnie wniosek o umorzenie… – osoba która odebrała tel. potwierdziła odbiór i przełączyła mnie do komendanta gdzie poinformowano mnie iż z uwagi o niewskazanie użytkownika pojazdu sprawa zostanie przekazana do sądu, gdy zapytałem czy zostanę poinformowany o terminie rozprawy by złożyć wyjaśnienie do powiedziano mi, że nie, sprawa odbędzie się zaocznie bez mojego udziału.

I teraz pytanie – Proszę o jasną odpowiedz dla człowieka który nie zna się na tych paragrafach i niezrozumiałych dla niego słów i jak należy je rozumieć/interpretować w jasności prawa :).

– Czy straż ma uprawnienia do kierowania sprawy do sadu ? (wyczytałem, że obecnie może robić to tyko policja co wskazuje jasno iż straż musi w pierwszej kolejności skierować sprawę do policji).
– Co mi grozi jeśli straż gminna skieruje moja sprawę do sądu ? i czy obecne postanowienie chroni mnie czy straż ma już takie pole manewru, że przegram sprawę o ile się odbędzie.

Nie ma winnego a ja nie chce płacić za nie moje wykroczenie i również nie chce wskazywać na siłę osoby co do której nie jestem pewien, że tego dnia akurat ta osoba użytkowała mój pojazd bo również jest to karalne.

fragment postanowienia:

Obowiązujący stan prawny nakłada natomiast na właściciela lub posiadacza pojazdu obowiązek wskazania osoby prowadzącej zarejestrowany przez fotoradar i przekraczający dozwoloną prędkość pojazd, a ewentualna pomyłka związana np. upływem czasu, a nie chęcią uniknięcia odpowiedzialności, powoduje pociągnięcie do odpowiedzialności za złożenie fałszywego oświadczenia.
W kwestionowanym przeze mnie wyroku Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że uzasadniając zarzut niezgodności art. 96 § 3 k.w. z art. 42 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji, pytający sąd wskazał, że właściciel lub posiadacz pojazdu ma „bezwzględny obowiązek (przepisy nie przewidują żadnych wyjątków) zadenuncjować na żądanie uprawnionych organów (…) kto w danym miejscu i czasie prowadził pojazd”.
Odnosząc się do tego twierdzenia, Trybunał stwierdził, że nie potwierdza tego obowiązujący stan prawny. Zgodnie z powołanym powyżej art. 78 ust. 4 prawa o ruchu drogowym właściciel lub posiadacz pojazdu nie mają bowiem obowiązku wskazania, komu powierzyli pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, jeżeli pojazd został użyty wbrew ich woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mogli zapobiec. W sytuacji użycia pojazdu wbrew woli i wiedzy właściciela lub posiadacza pojazdu przez nieznaną osobę, czemu nie mogli oni zapobiec, nie dochodzi w ogóle do spełnienia znamion wykroczenia określonego w art. 96 § 3 k.w. W takim wypadku właściciel lub posiadacz pojazdu, nie wskazując, komu powierzyli pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, nie zachowują się, jak wymaga tego art. 96 § 3 k.w., „wbrew obowiązkowi”.
Trafności powyższego stwierdzenia nie sposób kwestionować.
Rzecz jednak w tym, że istota zarzutu podniesionego przez pytający sąd sprowadza się do kwestionowania konstytucyjności niewyłączenia odpowiedzialności za wykroczenie określone w art. 96 § 3 k.w. w takiej sytuacji, gdy pojazd nie został użyty wbrew woli i wiedzy właściciela lub posiadacza przez nieznaną osobę, czemu nie mogli zapobiec i chodzi o wskazanie, komu został powierzony pojazd naraziłoby osobę najbliższą dla właściciela lub posiadacza pojazdu na odpowiedzialność wykroczeniową. Zwrócono na to uwagę w uzasadnieniu kwestionowanego przeze mnie wyroku.
Uzasadniając stanowisko o niesprzeczności tak ujętego zarzutu z wzorcami kontroli konstytucyjnej, Trybunał Konstytucyjny odwołał się w szczególności do celu przepisu, którym było ograniczenie za pomocą nowoczesnego, sprawdzonego w innych państwach Unii Europejskiej, efektywnego systemu automatycznej kontroli prędkości pojazdów liczby wypadków drogowych oraz liczby ich śmiertelnych i trwale okaleczonych ofiar. W tym kontekście w uzasadnieniu wyroku odwołano się
30
w szczególności do danych statystycznych dotyczących liczby wypadków drogowych. Podkreślając spadek liczny takich wypadków, wskazano, że zaskarżone uregulowanie jest w pełni zgodne z naczelną zasadą konstytucyjną takiego kształtowania porządku prawnego, który będzie sprzyjał ochronie życia i zdrowia obywateli (art. 38 i art. 68 ust. 1 Konstytucji).
W kontekście powyższego należy zauważyć, że art. 96 § 3 k.w. i art. 78 prawa o ruchu drogowym przewidują odpowiedzialność za wykroczenie (a nie za przestępstwo), polegające na takich naruszeniach przepisów ruchu drogowego, które nie powodują skutków w postaci pozbawienia lub co najmniej zagrożenia życia ludzkiego lub zdrowia albo zniszczenia mienia.

Odpowiedz

Olga Maj 28, 2015 o 23:21

Witam,
Czy Straż Miejska może najpierw wezwać w charakterze Podejrzanego o popełnienie wykroczenia a po 3 dniach od momentu stawienia się w jednostce SM wezwać w charakterze świadka ?

Pozdrawiam
Olga

Odpowiedz

Iza Czerwiec 4, 2015 o 09:45

Witam,
mam pytanie bo dostałam listem Anheorung im Bussgeldverfahren wezwanie z Niemiec z Der Landrat Ennepe-Ruhr-Kreis o podanie danych. Piszą als Halter des pkw mercedes nr…. że był źle zaparkowany o godz. 3:00 Uhr przy przystanku na ulicy… $32Abs. 1, $49 StVO; $ 24 StVG; 123 BKat. Mam wypełnić Ausserung zum Sachverhalt i podać osobę Fahrerin/Fahrers imiona, nazwiska, daty urodzenia, dane prawa jazdy itp, podać czy biorę odpowiedzialność, czy uznaję wykroczenie, czy jestem der Halter des Fahrzeuges. Przypuszczam że auto z tą podaną rejestracją jest znajomego handlarza autami, stawia on te auto w tym miejscu bo tam mieszka. Co robić, skąd jestem tym Halter, nie wiem czy on wskazał mnie jako posiadacza w tym czasie i mam być odpowiedzialna za wykroczenie, przypuszczam że zdjęć nie ma bo tu chodzi o złe parkowanie. Odpowiadać na te pismo, czy nie moje nazwisko i imię jest trochę zmienione w tym piśmie. Jak się bronic?

Odpowiedz

Paweł Czerwiec 9, 2015 o 13:39

Witaj Patryku,

Wybacz, ale postanowiłem pójść za Twoim przykładem bezpośredniości i darowałem sobie niepotrzebne formy ugrzeczniające pt „pan”, „sir” etcetera 😉

Mam pytanie odnośnie art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń oraz skutków bezpośrednich i pośrednich jego naruszenia, a mianowicie:

Czy niewskazanie osoby kierującej pojazdem w chwili popełnienia wykroczenia (np.: zdjęcie z radaru – przejazd na czerwonym) oraz wyrażenie zgody na ukaranie mandatem karnym z tym związanym (w przypadku o którym mówię, jest to taka sama kwota, co w przypadku samo-przyznania się) skutkuje jakimiś możliwymi dalszymi krokami prawnymi ze strony Straży Miejskiej czy też zamyka sprawę? Tzn czy osoba, która odmawia wskazania osoby kierującej pojazdem (nawet, gdy chodzi o samego siebie), może być pociągnięta do jakiejś dalszej odpowiedzialności karnej, ukarana drugi raz za, w mojej ocenie, to samo?

Pozdrawiam
Paweł

Odpowiedz

Tadeusz Lipiec 27, 2015 o 00:23

Panie Pawle
chcę Panu zwrócić uwagę że w KPOW ( Kodeksie Postępowania O Wykroczeniach w art 41 par. 1 wyrażnie zapisano że art 183 kpk ma również zastosowanie w postępowaniach o wykroczenia.

Jedna z naczelnych zasad prawnych mówi jeżeli komuś ( coś)wolno więcej, to tym bardziej komuś ( coś ) wolno mniej. Czyżby o tych zasadach teraz nie uczą na uczelniach prawniczych. Pozdrawiam Tadeusz.

Witam,

To prawda, że prawo pozwala na odmowę składania zeznań przez świadka, który jest osobą najbliższą dla podejrzanego lub oskarżonego. Tyle że, prawo takie przysługuje wtedy gdy został postawiony już komuś zarzut popełnienia czynu zabronionego (chodzi o podejrzanego lub oskarżonego). Zakładam, że w Twojej sytuacji taki zarzut nie został nikomu postawiony.

Podobnie, nie znajdzie tutaj zastosowania zasada, w której świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli jej udzielenie mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe . Zwróć uwagę, że chodzi tutaj o przestępstwo, a nie – wykroczenie. Takie prawo przysługiwałoby np. właścicielowi pojazdu wtedy, gdy kierowca spowodował wypadek, ale nie wtedy, gdy jedynie przekroczył dozwoloną prędkość.

Podsumowując, w postępowaniu o wykroczenie nie możesz odmówić wskazania, kto prowadził pojazd nawet wtedy, gdy był to np. Twój mąż lub inna osoba dla Ciebie najbliższa. Gdy odmówisz – to właśnie narażasz się na zarzut naruszenia omawianego powyżej art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń.

pozdrawiam

Odpowiedz

Justyna Listopad 18, 2015 o 00:01

Witam serdecznie.
Chciałam zapytać jak wygląda sprawa w przypadku współwłaściciela pojazdu?
Otrzymałam wezwanie – quiz od SM za złe parkowanie. Odpisałam, że jestem jednym z współwłaścicieli pojazdu i jako współwłaściciel nie mam możliwości użyczenia innemu współwłaścicielowi samochodu. W odpowiedzi dostałam wezwanie na przesłuchanie. Jeszcze raz odpisałam, że nie jestem w stanie podać użytkownika samochodu, bo jestem jego współwłaścicielem i ja go nikomu nie użyczałam. Wczoraj dostałam wyrok nakazowy z grzywną w wysokości 200 zł + 80 zł kosztów za odmowę wskazania użytkownika pojazdu.
Chcę wnieść sprzeciw bo moim zdaniem wykonałam swój ustawowy obowiązek i poinformowałam SM, że nikomu samochodu nie użyczałam, a nie wiem co z nim robił drugi współwłaściciel i w związku z tym mam kilka pytań:
1.czy jak sporawa zostanie przekazana do rozpatrzenia w trybie zwykłym to nadal będzie dotyczyć wykroczenia polegającego na niewskazaniu sprawcy, czy na ustaleniu kto źle zaparkował samochód?
2.Czy drugi współwłaściciel może być powołany w tej sprawie przed sąd, czy tylko ja będę zeznawać?
3.Czy mogę wnosić o umorzenie takiego postępowania?
4.Kiedy sprawa ulegnie przedawnieniu?
5.I na koniec: czy w Twojej opinii powinnam się odwoływać i ciągnąć dalej tą sprawę bo mam realną szansę na uniewinnienie, czy lepiej dla świętego spokoju zapłacić?

Odpowiedz

janusz Luty 23, 2016 o 14:14

Wiemy, że np. ITD może żądać wskazania osoby kierującej autem w danych okolicznościach. Mnie natomiast zastanawia forma realizacji tego żądania. ITD wysyła tzw. „ankietę” z rozmaitymi wariantami odpowiedzi. Wymaga przy tym wypełnienia tabel pismem drukowanym, niebieskim długopisem (o ile dobrze pamiętam). I tu pytanie, czy adresat takiej przesyłki MUSI odpowiedzieć w takiej właśnie formie? Czy może zostać ukarany za przekazanie informacji w formie listu napisanego na komputerze lub nawet ręcznie? Art. 96 § 3 kodeksu wykroczeń nakłada obowiązek wskazania osoby, ale nie precyzuje formy tej czynności. Moim zdaniem, nie popełnia wykroczenia osoba, która wskazuje na żądanie uprawnionego organu osobę kierującą, ale czyni to w formie innej niż ankieta ITD. Czy dobrze kombinuję?

Odpowiedz

Łukasz Kwiecień 11, 2016 o 16:29

Witam serdecznie Panie Patryku piszę w podobnej sprawie co moi przedmówcy – otrzymałem wezwanie typu quiz od ITD za przekroczenie prędkości, w odpowiedzi odpisałem iż nie pamiętam kto kierował pojazdem w chwili rejestracji zajścia a z nadesłanego zdjęcia wynika tylko tyle że pojazd prowadził się sam. Powołałem się na Art. 233 § 1 KK
” Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
oraz na Art. 97. § 1. Kodeksu
postępowania w sprawach o wykroczenia, „funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć jedynie, gdy nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu”
Otrzymałem odpowiedź z ITD powołującą się na art 78 ust4 prawo o ruchu drogowym oraz na art 96§ 3 kodeksu wykroczeń.
Proszę o pomoc jak mam się odnieść do tego pisma

Odpowiedz

Mariusz Kwiecień 22, 2016 o 11:34

Witam serdecznie.

Czy istnieje czas po którym cała sprawa z wezwaniem alternatywnym i próbą podważenia go a później wyrok nakazowy sprawa sądowa, czy ta sprawa kiedyś się przedawnia? Po jakim czasie?

Pozdrawiam Mariusz

Odpowiedz

Julia Maj 15, 2016 o 22:51

Witam.
Posiadam auto ,zarejestrowane na mnie i jestem jego właścicielką,nie mam prawa jazdy , nie jeżdżę autem ale z pojazdu korzysta mój mąż
Ostatnio foto radar poza miastem zrobił fotkę mężowi , prawdopodobnie przekroczył prędkość o jakieś 56 km, żadnych zabudowań jezdnia poza terenem zabudowanym i przejście dla pieszych
najpierw ograniczenie do 70 km/g a 30m przed przejściem do 50km/g .
Radar błysnął tzn zrobił fotę i tylko patrzeć jak przyślą i tu moje pytanie.
Jeśli wezmę winę na siebie a przypomnę nie mam prawka to czy mogę zapłacić mandat?
co w tej sytuacji z punktami karnymi i ew zatrzymaniem prawka skoro go nie posiadam.
Czy mogę odmówić podania info kto jechał w tym czasie autem

Odpowiedz

Grzegorz Lipiec 9, 2016 o 23:57

Witam. Mój znajomy jechał samochodem służbowym i obawia się ze przekroczył prędkość o ponad 51 km/h w terenie zabudowanym. Według taryfikatora przysługuje mandat, punkty i GITD może złożyć wniosek do Starostwa o zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Czy jeśli dogadałby się z firmą i firma odmówiłaby wskazania kto kierował pojazdem to jaka kara jej grozi? Czy będzie to grzywna. jeśli tak to czy chodzi o ta grzywnę do 5000 złotych? Kumplowi nie chodzi o mandat czy grzywnę- może zapłacić tylko żeby prawka na 3 miesiące nie zatrzymali bo jest kierowcą i będzie miał wielki problem jak mu zatrzymają…Co ma zrobić aby tego prawka nie zabrali?

Odpowiedz

wojtek Sierpień 22, 2016 o 11:51

Witam , mam pytnaie, ponieważ dostałem od policji wezwanie o ujawnienie sprawcy wykroczenia drogowego , jadac samochodem żekomo ktos przejechał przez pasy i nie przepuscił pieszego który byl na przejsciu , i ten wlasnie pieszy poszedł na policje sie pożalić , że taki i taki samochód mu nie ustąpił i podał numery rej,i przedstawiono mi film z monitoringu(bardzo nie wyrazny nie widoczne numery rej i nie widoczny kierowca), ten samochód jest zarejstrowany na mnie , ale jest to samochód którym jezdzi duzo ludzi , ponieważ mam firme motoryzacyjną , i daje go jako auto na podjazdy róznym ludziom , których znam np tylko z imienia, nie wiem co zrobic , ponieważ chcą mnie ukarac
z monitoringu wynika ze zdarzenie ma miejsce o godz.17.00 , a ja do 17 pracuje i zamykam tak z 15 po

Odpowiedz

Lucjan Nosidełko Październik 31, 2016 o 11:50

Witam,

Ja po prostu zapłaciłem mandat i nie ślęczę tygodniami na tego typu blogach.

Odpowiedz

losot Marzec 23, 2017 o 16:56

Druki wezwań które rozsyła GITD zostały wymyślone prze niewidomo kogo a powinny przez
Art.129g ust.5 Ustawy pord (tekst jednolity)
Minister właściwy do spraw transportu, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych i Ministrem Sprawiedliwości, uwzględniając zakres niezbędnych danych oraz konieczność zapewnienia jednolitości dokumentów, określi, w drodze rozporządzenia, wzory dokumentów stosowanych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego w postępowaniach w sprawach o wykroczenia, ujawnianych za pomocą stacjonarnych urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pasie drogowym dróg publicznych następujących naruszeń przepisów ruchu drogowego:
a) przekraczania dopuszczalnej prędkości,
b) niestosowania się do sygnałów świetlnych
prowadzenia czynności wyjaśniających, kierowania do sądu wniosków o ukaranie, oskarżania przed sądem oraz wnoszenia środków odwoławczych – w trybie i zakresie określonych w ustawie z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2008 r. Nr 133, poz. 848, z późn. zm.)
ponadto kpow nie przewiduje korespondencyjnego przesłuchania swiadka a takim w pierwszej kolejności jest własciciel pojazdu i nie przewiduje możliwości odstapienia od słuchania swiadka nawet ze wzgledu na znaczne trudności, zatem czy ITD działa zgodnie z prawem i w granicach prawa ?

Odpowiedz

egon Lipiec 23, 2017 o 11:06

Chwila . Od kiedy to wezwania czy jakkolwiek to nazwać mają jakąkolwiek moc ? Wezwać to mogli sekretarza zakładowego partii i to 50 lat temu . Nie ma czegoś takiego jak przesłuchanie korespondencyjne .

Odpowiedz

Jacek Listopad 6, 2017 o 17:50

Witam !

Nie wskazałem osoby kierującej pojazdem, po prostu zapomniałem o tym… dostałem teraz wezwanie do osobistego stawiennictwa w celu złożenia wyjaśnień w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia z art. 96 par. 3 KW Czy jak wskażę, teraz w wyjaśnieniach że mogły to być 2 osoby i podam ich dane to mogę zostać skazany za to wykroczenie ??

Pozdrawiam serdecznie !

Odpowiedz

Patryk Zbroja Październik 14, 2014 o 08:01

Michale,
Każdy z Twoich argumentów jest godny uwagi i mógłby stanowić pole dłuższych rozważań, które przekraczają ramy mojego bloga 🙂
Tym bardziej, że oczywiście każda sytuacja powinna być osobno rozważana.
Pozwolisz, że pozostanę przy swoich dotychczasowych ogólnych uwagach w tej materii 🙂

pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: