Europejski Dzień Prawnika – zajęcia z gimnazjalistami.

Patryk Zbroja            11 grudnia 2014            Komentarze (1)

Nie wiem, czy wiesz, ale wczoraj tj. 10. grudnia obchodzono Human Rights Day, czyli Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka.

Dzień ten został ustanowiony przez ONZ w rocznicę podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. i poświęcony jest wszystkim, którzy dążą do zapewnienia ochrony praw człowieka i starają się podejmować działania zapewniające przestrzeganie ich na co dzień. Wiele z tych osób jest za to prześladowanych lub pozbawianych wolności.  Na szczęście takie rzeczy nie dzieją się już u nas…

10. grudnia to również data Europejskiego Dnia Prawnika, który obchodzony był w całej Unii Europejskiej pierwszy raz właśnie w tym roku.

W ramach obchodów obu Dni wziąłem udział (i to jako prowadzący!) w zajęciach dedykowanych uczniom szkół ponadpodstawowych.

Celem zajęć było propagowanie idei demokratycznego państwa prawa, przybliżenie uczniom roli prawa i praworządności oraz roli prawników jako obrońców praw człowieka i reprezentantów obywateli w rozstrzyganiu sporów w postępowaniu sądowym i pozasądowym.

Brzmi poważnie, prawda?

Tym bardziej, że moim audytorium byli uczniowie połączonych klas pierwszego rocznika gimnazjum.

Okazuje się jednak, że – w szkole funkcjonuje kącik „Sędzia Anna Maria Wesołowska radzi”, a nauczyciele starają się aktywnie wspierać kulturę prawną również najmłodszych obywateli.

Ku mojemu zdziwieniu takie termin jak sędzia, prokurator, czy adwokat (bardziej „obrońca” niż „adwokat”) nie stanowiły dla gimnazjalistów żadnego problemu.

DSC00906

Nawet kolory żabotów przy togach był przez nich rozpoznawalny. Choć charakterystyczne były głosy z tej strony sali, gdzie była większość dziewczyn, że sędziowie mają kolor różowy, a z tej – gdzie chłopaki – że jednak fioletowy.

Nieco gorzej było z dostrzeganiem innych zawodów prawniczych oraz zakresem spraw, którymi prawnicy się zajmują na co dzień, no bo przecież nie zajmujemy się przecież tylko sprawami karnymi 🙂

Rozwiązaliśmy ciekawe kazusy m.in. z kupowaniem drożdżówki w pobliskiej piekarni oraz robieniu zdjęcia koleżance z ukrycia i umiejscowieniu go na tzw. fejsie.

Poopowiadałem też trochę o tym, co robi adwokat, czym się zajmuje, dlaczego czasem mało śpi i czasem długo siedzi w ławie sądowej, że aż go plecy bolą.

Szczególne wrażenie – jak się wydaje – wywarły dwa zbiory przepisów, które wziąłem ze sobą tj. czerwony (prawo karne) i zielony (prawo cywilne). Piszę „jak się wydaje”, bo chyba uczniowie byli przekonani, że znam je na pamięć 🙂 Wyjaśniłem jednak szybko, że „dobry prawnik nie ma kodeksu w głowie”, lecz – „głowę w kodeksie”.

Największą furorę zrobiła jednak adwokacka toga, którą przymierzyć chciało wielu przyszłych adeptów naszego zawodu, jak i jedna z Pań nauczycielek.

DSC00913

Takie akcje bardzo ocieplają nasz skostniały, prawniczy wizerunek.

Cieszę się, że dołożyłem kolejną niewielką cegiełkę do tej lepszej dla prawników przyszłości 🙂

bez nazwy

I tak sobie myślę na koniec, że to był dobry dzień…

fot. B. Korczak

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Damian Grudzień 18, 2014 o 09:33

Świetna inicjatywa !
Ciekawe, czy mówiłeś również o Rzeczniku Praw Dziecka i Konwencji Praw Dziecka – z mojego doświadczenia wynika, że dzieciaki są zachwycone możliwością skorzystania / powoływania się z tych instrumentów.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: