Czy warto składać odwołanie od decyzji PZU?

Patryk Zbroja            01 czerwca 2015            3 komentarze

Całkiem niedawno pisałem Tobie o odwołaniu od decyzji PZU.

Sprawa dotyczyła sytuacji, w której ubezpieczyciel chciał ustalić odszkodowanie w oparciu o tzw. metodę szkody całkowitej.

Możesz zresztą wrócić do tego wpisu tutaj: Odwołanie od decyzji PZU.

W międzyczasie otrzymałem głównie drogą mejlową szereg pytań, które można podzielić na dwie kategorie:

Po pierwsze, czy wzór odwołania od decyzji PZU można też stosować w przypadku innych zakładów ubezpieczeń w podobnych sprawach.

Po drugie, czy warto odwoływać się od decyzji PZU również w innych sprawach np. związanych z zaniżeniem wartości odszkodowania np. z uwagi na zastosowanie w kalkulacji ubezpieczyciela tzw. zamienników, czy też zaniżeniem wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Odpowiadam więc krótko:

Oczywiście odwołanie może być składane niezależnie od tego czy ubezpieczycielem jest PZU, czy też jakikolwiek inny zakład ubezpieczeń. Wzór odwołania od decyzji zakładu ma charakter generalny 🙂

Warto odwoływać się od decyzji PZU (lub od decyzji każdego innego ubezpieczyciela) także w innych sprawach. I to niezależnie od tego, czy czujesz się pokrzywdzony z uwagi na fakt, że:

– ubezpieczyciel zaniżył kosztorys naprawczy, bo zastosował w rozliczeniu np. wartość używanych zamienników zamiast oryginalnych części zamiennych;

– ubezpieczyciel podważył fakturę za dokonaną już naprawę, za którą w całości zapłaciłeś;

– ubezpieczyciel wypłacił Tobie zbyt niskie zadośćuczynienie za doznaną przez Ciebie krzywdę związaną z wypadkiem w kwocie, która ma się nijak do poziomu Twojego bólu, cierpień i dyskomfortu, który odczuwałeś lub odczuwasz do dnia dzisiejszego.

Odwołanie od decyzji ubezpieczyciela daje zawsze szansę na polubowne zakończenie sprawy na etapie postępowania likwidacyjnego, w myśl zasady, którą staram się stosować w swojej adwokackiej praktyce, że „nawet najgorsza ugoda jest lepsza od najlepszego wyroku”.

Muszę Ci jednak przyznać się do tego, że ubezpieczyciel (i to niezależnie od tego czy masz do czynienia z PZU, czy innym zakładem) niestety nie zawsze ocenia możliwość zakończenia sporu w sposób podobny do mojego.

No, ale to już temat na całkiem inną historię…

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Wypadek i co teraz Czerwiec 16, 2015 o 13:21

Trzeba sobie zawsze wszystko przekalkulować, policzyc koszty naprawy. W większości przypadków opłaca sie zaryzykowć i powalczyć o wiecej. Ubezpieczyciel robi wszystko by wypłacic jak najmniej w końcu z tego żyje. Czasami wystarczy go lekko przycisnąć i sprawa odrazu inaczej wygląda.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Czerwiec 18, 2015 o 18:21

Zgadzam się z Tobą „Realisto” w pełni.
Mogę jedynie dodać, że warto już na tym etapie skorzystać z usług prawnika.
To często pomaga zdyscyplinować pracowników ubezpieczyciela 🙂

Odpowiedz

Urszula wons Sierpień 24, 2016 o 11:51

Witam. W kwietniu uległam wypadkowi nie z mojej winy. Nie starałam się jeszcze o odszkodowanie i zadośćuczynienie z oc sprawcy. Jedyni z mojej polisy z ubezpieczenia grupowego starałam się o uszczerbek na zdrowiu. Przyznano mi 1%. Jak napisać takie odwołanie?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: