Czy można wygrać w sądzie z PZU?

Patryk Zbroja            17 listopada 2015            17 komentarzy

Oczywiście, że można i z całkiem niezłym skutkiem 🙂

Taka oto sytuacja:

PZU był ubezpieczycielem sprawcy kolizji. Ustalił w toku prowadzonego przez siebie postępowania, że naprawa pojazdu uszkodzonego (o wartości sprzed dnia kolizji na poziomie 18.700 zł) jest nieopłacalna. Zaproponował wypłatę odszkodowania wg tzw. metody szkody całkowitej. Tyle że wg PZU wartość „pozostałości” to kwota 16.215 zł. Do wypłaty pozostała zatem różnica… 2.485 zł. Dobre, prawda?

Poszkodowany poprosił mnie o pomoc w prowadzeniu tej sprawy. Rozpoczęliśmy od zlecenia wstępnej opinii warsztatu i rzeczoznawcy, którzy potwierdzili, że istnieje możliwość naprawy pojazdu w rozsądnej cenie ok. 20.000 zł. Poszkodowany podjął zatem decyzję o wykonaniu naprawy.

ID-10087546

W czasie naprawy sygnalizowaliśmy kilkakrotnie możliwość wykonania oględzin przed naprawą, w jej  czasie i po naprawie. Niestety, nie za bardzo wiadomo z jakich przyczyn, ale te możliwości zostały przez PZU zbagatelizowane. Likwidator pojawił się tylko raz, wtedy kiedy ustalał wartość pozostałości na 16.215 zł 😉

Po zakończeniu naprawy, przedłożyłem ubezpieczycielowi opłaconą przez poszkodowanego fakturę na poziomie tych 20.000 zł + VAT, ze szczegółową kalkulacją wykonanych czynności i użytych oryginalnych części z logiem producenta, proponując polubowne zakończenie sporu.

PZU podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko wskazując, że wartość naprawy jest wyższa od zakładanej wartości sprzed dnia kolizji na poziomie 18.700 zł.

Próbowałem, w odwołaniu od decyzji PZU wyjaśnić, że podstawą wypłaty odszkodowania w tej sprawie nie jest polisa AC, lecz ubezpieczenie OC sprawcy. W konsekwencji ubezpieczyciel nie może narzucać sposobu wyboru naprawienia szkody, zwłaszcza w sytuacji gdy poszkodowany sam zdecydował o naprawie pojazdu.

Dodatkowo okazało się, że na wolnym rynku pojazd (w stanie przed wypadkiem) jest wart co najmniej 20.000 zł, a ten sam ubezpieczyciel (u którego poszkodowany miał wykupioną polisę AC) zatwierdził rok wcześniej wartość pojazdu na poziomie 22.000 zł.

Niestety, argumenty te nie przekonały PZU.

Złożyliśmy zatem pozew. Było to w kwietniu 2012 r.

Ubezpieczyciel przegrał sprawę w pierwszej instancji, a w październiku 2015 r. Sąd Okręgowy oddalił apelację PZU i wyrok stał się prawomocny.

Podsumowując, zamiast 20.000 zł odszkodowania, PZU wypłaciło poszkodowanemu:

– 20.000 zł tytułem odszkodowania wraz z ponad 8.000 zł tytułem odsetek ustawowych (8 % w skali rocznej);

– ponad 4.200 zł tytułem kosztów procesu poniesionych przez powoda przed Sądem Rejonowym,

– 1.200 zł tytułem kosztów procesu poniesionych przez powoda w postępowaniu apelacyjnym;

Łącznie: 33.400 zł.

A dodatkowo, PZU musiało uiścić na rzecz Skarbu Państwa:

– ok. 2.500 zł tytułem kosztów opinii biegłych,

– 1.000 zł tytułem opłaty od apelacji;

O kosztach obsługi prawnej pełnomocnika PZU nie wspomnę.

Chyba nie było to dla PZU opłacalne postępowanie 😉

Na całe szczęście, nie zawsze proces jest konieczny.

Ugodowe rozwiązanie sporu zaoszczędza zawsze obu stronom kosztów, a poszkodowanemu czasu i niepotrzebnych emocji…

{ 17 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Krzysztof Szura Listopad 19, 2015 o 11:47

Panie Mecenasie,

a proszę sobie wyobrazić co czują w takich sytuacjach prawnicy, którzy reprezentują ubezpezpieczycieli 🙂

Pozdrawiam!

Odpowiedz

Patryk Zbroja Listopad 23, 2015 o 14:12

To zależy 🙂
Jeżeli rekomendowali klientowi tj. ubezpieczycielowi polubowne zakończenie sporu na wcześniejszym etapie, ostrzegając go przed wdawaniem się w konflikt, to będą spać spokojnie 😉
Gorzej, jeżeli zachęcali klienta do drogi postępowania sądowego. Wtedy będą odczuwali „lekki” dyskomfort…
pozdrawiam

Odpowiedz

Tomasz Listopad 20, 2015 o 11:29

Bardzo pięknie wygrana sprawa. Gratuluję.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Listopad 23, 2015 o 14:13

Dziękuję Tomaszu 🙂

Odpowiedz

Paweł Listopad 23, 2015 o 13:42

Kiedy się ma podstawy do wygranej do zawsze można więcej wyciągnąć 🙂

Odpowiedz

Patryk Zbroja Listopad 23, 2015 o 14:15

Pawle, wszystko oczywiście zależy od konkretnej sytuacji, ale rzeczywiście czasami można potraktować proces sądowy w sprawie tego typu, jako dobrą inwestycję. Powtarzam często klientom, że lokaty z 8 % w skali rocznej (a to jest wysokość odsetek ustawowych), nie zaoferuje nam żaden z banków 😉
pozdrawiam

Odpowiedz

Laurico Styczeń 22, 2016 o 17:00

Gratulacje! A wszyscy myślą, że z takim kolosem nie da się wygrać – tym większy sukces 🙂

Odpowiedz

Grzegorz Luty 2, 2016 o 10:12

Dobra robota 🙂

Odpowiedz

Lucja Luty 22, 2016 o 14:20

Witam.Chcialabym sie dowiedzieć czy piec lat po wypadku mozna starać cie o odszkodowanie?Mieszkam na stałe w Norwegii.Wypadek miał miejsce na urlopie w Kołobrzegu w 2010.Doznalam skręcenia kręgu szyjnego na dzień dzisiejszy mam duże problemy neurologiczne.Po wypadku dostałam zadośćuczynienie z Warty.Pozdrawiam

Odpowiedz

Dariusz Kwiecień 18, 2016 o 12:29

Jak widać niemożliwe czasem staje się możliwe 😉 Wypadki chodzą po ludziach 😉

Odpowiedz

Bartosz Czerwiec 3, 2016 o 14:04

Dzień dobry,

Ciekawe swoja droga jakie statystyki mają ubezpieczyciele w odniesieniu do przegrywanych spraw w sądach. Zakłądam, iz grubo ponad 90% spraw wnoszonych przeciwko PZU czy innemu zakładowi ubezpieczeń kończy się jednak zasądzeniem jakiejś kwoty.
Wynika to oczywiscie z polityki ubezpieczycieli, którym co do zasady opąłca się odmawianie nawet licząc się z kosztami procesów.

Pzodrawiam

Odpowiedz

Marek Lipiec 20, 2016 o 14:08

Dokładnie, można. Szkoda tylko, że wielu ludzi szybko się zniechęca i nie wkracza na drogę sądowo w celu rozstrzygnięcia pewnych sporów. Wolą niestety odpuścić…

Odpowiedz

Gerri Styczeń 8, 2017 o 18:13

Detaatrmenpo Prensa MP / Buena tarde, la Ficalía de la Mujer y niñez, se encuentra en la 15 avenida 15-16 zona 1, barrio gerona, primer nivel telefonos 24118181 y 24119191, cando le conteste la operadora solo marque los numeros de extension 1058 o 1117.

Odpowiedz

Adwokat Poznań Łódź Luty 22, 2017 o 22:15

Nieźle udało Ci się uzyskać odszkodowania od PZU. Gratulacje uporu i pomysłu ;]

Odpowiedz

Robert Marzec 14, 2017 o 11:46

Jeśli już wpadniemy w problemy związane z ubezpieczeniem to poza opinią prawniczą warto poczytać coś ze sprawdzonych źródeł. Sam miałem problemy i na http://www.odszkodowaniamotoryzacyjne.pl znalazłem kilka odpowiedzi na nurtujące mnie kwestie wytłumaczone w przystępny sposób.

Odpowiedz

Ollie Czerwiec 5, 2017 o 12:18

Thank you for the sensible critique. Me and my neighbor were just preparing to do a little research on this. We got a grab a book from our local library but I think I learned more from this post. I’m very glad to see such great inormoatifn being shared freely out there.

Odpowiedz

Sebastian Maj 4, 2017 o 10:30

Jaki jest numer wygranej przez Pana sprawy, chciałbym się na nią powołać przy kierowaniu pisma do ubezpieczyciela.
Mam podobną sytuację.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: