Co grozi pijanemu żeglarzowi?

Patryk Zbroja            26 czerwca 2015            2 komentarze

Niezmiernie trudno sobie wyobrazić „prawdziwego” wilka morskiego bez butelki rumu lub bez morskich opowieści przy kuflu piwa…

Niestety, każdy żeglarz – amator mocniejszych trunków musi mieć się na baczności!

O ile prowadzenie statku lub innego obiektu pływającego w stanie nietrzeźwości było już do tej pory karane, tak – na skutek ostatniej ustawowej nowelizacji – od dnia 25 czerwca 2015 r. karane będą również osoby, które prowadzą choćby w tzw. stanie po spożyciu alkoholu.

Różnica jest dość istotna i przybliża omawiane tutaj rozwiązanie do przepisów związanych z sankcjonowaniem prowadzenia pojazdu mechanicznego w ruchu wodnym poprzez obniżenie dozwolonej granicy stężenia alkoholu we krwi lub wydychanym powietrzu.

A w konsekwencji – następuje zaostrzenie odpowiedzialności osób, które po rumie lub piwie zasiądą za sterem.

IMG_1735
fot. M.Wilczek – zdjęcie nieprzypadkowe, tak można się bawić również bez alkoholu.

Dla przypomnienia zatem:

1. Sankcjonowany stan w przypadku statku lub innego obiektu pływającego (tj. jednostki bez silnika, np. jachtu żaglowego bez silnika, kajaka lub roweru wodnego) rozpoczyna się teraz od 0,2 ‰ alkoholu we krwi lub od 0,1 mg alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza.

Kara to grzywna wymierzana w wysokości od 20 do 5.000 zł. Przy czym, wymierzając grzywnę bierze się pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste i rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe. Czyli teoretycznie jest szansa, że bezrobotny student przyłapany w stanie „po spożyciu” na rowerze wodnym zapłaci 100 zł, natomiast istnieje duże ryzyko, że prezes zarządu giełdowej spółki prowadzący omegę, będąc w tym samym stanie, może być skazany na karę grzywny 4.000 zł.

Co istotne, ustawodawca nie przewiduje możliwości orzeczenia środka karnego w postaci zakazu prowadzenia statków lub innych obiektów pływających w takim przypadku.

Na szczęścia dla niektórych, nie ma również przepisu, który nakazywałby inaczej karać osoby prowadzące statek lub inny obiekt pływający w stanie nietrzeźwości (czyli od 0,5 ‰ alkoholu we krwi lub od 0,25 mg alkoholu w 1 dm3 wydychanego powietrza). Można jednak być pewnym, że grzywna w takim przypadku będzie wymierzana – w zależności od stanu nietrzeźwości – w górnych ustawowych granicach.

2. Jeżeli sprawca w stanie po spożyciu alkoholu prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu wodnym (np. jacht motorowy, skuter lub nawet jacht żaglowy wyposażony w działający w danym momencie silnik przyczepny), to kara jest już surowsza – areszt (od 5 do 30 dni, który można jednak warunkowo zawieszać) albo grzywna nie niższa niż 50 zł.

Środkiem karnym jest w tym przypadku obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju (pojazdów mechanicznych w ruchu wodnym) – na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

3. Jeżeli wreszcie sprawca prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu wodnym w stanie nietrzeźwości to wtedy popełnia już przestępstwo, zagrożone karą grzywny (w wymiarze od 10 do 540 stawek dziennych o wartości od 10 zł do 2.000 zł każda), karą ograniczenia wolności (od 1 do 12 m-cy) lub karą pozbawienia wolności (od 1 m-ca do 2 lat, którą można jednak warunkowo zawieszać).

Orzeka się również wobec niego obligatoryjnie zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów lub pojazdów określonego rodzaju na okres od 1 roku do 10 lat.

 

To na razie tyle, ku przestrodze wszystkim żeglarzom i motorowodniakom.

Piłeś, nie płyń!

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

oponydowozkow.pl Listopad 12, 2015 o 14:10

Pijany żeglarz to nie mniejsze zagrożenie niż pijany kierowca, więc dobrze, że obowiązuję odpowiednie przepisy.

Odpowiedz

Patryk Zbroja Listopad 17, 2015 o 09:08

To prawda, zagrożenie przy pijanym żeglarzu również jest spore zarówno dla niego samego, jak i dla innych uczestników „ruchu wodnego”.
pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: